Prosta i smaczna sałatka. Ostrość rukoli łagodzą gruszki a intensywny smak octu balsamicznego łagodzi i osładza miód.
Składniki:
* rukola
* pomidor malinowy lub kilka pomidorków koktajlowych
* gruszka
* pestki ze słonecznika
Sos
* 1 łyżka octu balsamicznego
* 1 łyżeczka gęstego soku z granata
* pół łyżeczki miodu
* sól do smaku
Rukolę dokładnie myjemy, pozostawiamy do osuszenia. Pomidor kroimy w kostkę, gruszkę kroimy w cienkie plasterki. Na talerzu, w misce, w salaterce układamy rukolę, na wierzch układamy gruszki i pomidory.
Sos robimy mieszając dokładnie składniki. Celowo nie użyłam oliwy jednak jeśli lubicie można jej użyć.
Sałatkę serwujemy polaną sosem i posypaną pestkami lub przed podaniem możemy ją wymieszać z sosem i posypaną pestkami.
Smacznego
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ocet. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ocet. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 12 marca 2017
piątek, 28 sierpnia 2015
Kurczak z chrupiącą papryką
Składniki:
* duża pierś z kurczaka (ja użyłam pół udźca z indyka)
* po 1 papryce czerwonej, żółtej i zielonej (ja niestety nie dostałam zielonej)
* 1 duża cebula
* 1 mała cukinia
* 3 ząbki czosnku
* 1 łyżeczka miodu
* 1 łyżeczka octu balsamicznego
* czubata łyżeczka bazylii
* sól i pieprz do smaku
* olej do smażenia
Mięso myjemy, osuszamy i kroimy w kostkę. Na rozgrzanym oleju smażymy kilka minut. Dodajemy miód, ocet, sól, pieprz i bazylię oraz pokrojony na plasterki czosnek. Smażymy do czasu aż nasze mięsko się się lekko zarumieni. Zdejmujemy z gazu.
W międzyczasie kroimy cebulę w kostkę lub piórka, paprykę w paseczki a cukinię w półplasterki. Na rozgrzanej oliwie smażymy najpierw cebulkę aż się zeszkli, dodajemy do niej paprykę, czosnek i cukinię. Jak już warzywa będą półtwarde (czyli prawie miękkie ale nadal chrupiące) dodajemy mięsko i smażymy jeszcze chwilę aż wszystkie składniki będą gorące.
niedziela, 8 lutego 2015
Buraczki na zimę
Przyszła jesień a ja nie mam czasu na nic. Czas przecieka mi między palcami, dni mijają nawet nie wiem kiedy. Już się boję zimy, bo mimo pozornego uśpienia szykuje mi się bardzo dużo pracy.
Ostatni weekend spędziłam w towarzystwie buraków, hmmm takich jadalnych, czerwonych. Kupiłam 10-cio kilowy worek i zabrałam się do pracy.
Całkiem przypadkiem okazało się, że w internecie są tylko 3 przepisu na buraczki na zimę. Dwa z nich znajdują się w moim starym dobrym zeszycie, a trzeci jest tak banalnie prosty, że nie poświęcę mu oddzielnego postu bo szkoda miejsca :)
Jednak postanowiłam zrobić 2 przepisy, te chyba bardziej pracochłonne. Pierwszy jest to sałatka z buraczków z papryką, którą uwielbiam jadać jako dodatek do mięs. Drugi zaś przepis są to same buraczki, które będą idealnym dodatkiem do barszczu lub mojej ulubionej szuby (sałatki ze śledziem).
Sałatka z buraków i papryki:
* 3 kg buraków
* 0,5 kg papryki czerwonej
* 0,5 kg cebuli
Zalewa:
* 0,5 szklanki cukru
* 0,5 szklanki octu
* 0,5 szklanki wody
* 0,5 szklanki oleju
* sól, pieprz do smaku
Buraki gotujemy, studzimy i obieramy. Zimne tarkujemy na tarce o grubych oczkach. Paprykę i cebulę kroimy w niewielka kostkę i dodajemy do buraków. Wszystkie warzywa przekładamy do dużego garnka, zalewamy wszystkimi składnikami zalewy i gotujemy. Pamiętajmy o mieszaniu aby nic się nie przypaliło i wszystkie składniki były równo miękkie. Gotujemy w ten sposób około 5 minut.
Gorące warzywa przekładamy do wyparzonych słoiczków dowolnej wielkości, mocno zamykamy i odkładamy dnem do góry aż ostygnie. Sałatki nie trzeba pasteryzować.
Buraczki na zimę:
* 6 kg buraczków
Zalewa:
* 2 szklanki octu
* 3 szklanki wody
* 4 szklanki cukru
* 9 listków laurowych
* 12 ziarenek ziela angielskiego
* 6 ząbków czosnku
* 12 ziarenek pieprzu
* 4 łyżki soli
* 2 łyżki kminku
* 3 cebule
Buraki myjemy, gotujemy i studzimy. Obieramy ze skórki i tarkujemy na takce o grubych oczkach.
Wszystkie składniki zalewy mieszamy razem. Czosnek należy wycisnąć, cebulkę drobno pokroić. Zalewę gotujemy po czym dodajemy ją do buraków. Mieszamy dokładnie. Przekładamy do słoiczków dowolnej wielkości. Pasteryzujemy 15 minut.
Obie wersje buraków robiłam jednego dnia. Używałam niewielkich słoiczków, mniejszych od półlitrowych, ale miały różną wielkość. Wyszło mi 10 słoiczków sałatki z buraczków i 16 słoików buraczków na zimę.
Ostatni weekend spędziłam w towarzystwie buraków, hmmm takich jadalnych, czerwonych. Kupiłam 10-cio kilowy worek i zabrałam się do pracy.
Całkiem przypadkiem okazało się, że w internecie są tylko 3 przepisu na buraczki na zimę. Dwa z nich znajdują się w moim starym dobrym zeszycie, a trzeci jest tak banalnie prosty, że nie poświęcę mu oddzielnego postu bo szkoda miejsca :)
Jednak postanowiłam zrobić 2 przepisy, te chyba bardziej pracochłonne. Pierwszy jest to sałatka z buraczków z papryką, którą uwielbiam jadać jako dodatek do mięs. Drugi zaś przepis są to same buraczki, które będą idealnym dodatkiem do barszczu lub mojej ulubionej szuby (sałatki ze śledziem).
Sałatka z buraków i papryki:
* 3 kg buraków
* 0,5 kg papryki czerwonej
* 0,5 kg cebuli
Zalewa:
* 0,5 szklanki cukru
* 0,5 szklanki octu
* 0,5 szklanki wody
* 0,5 szklanki oleju
* sól, pieprz do smaku
Buraki gotujemy, studzimy i obieramy. Zimne tarkujemy na tarce o grubych oczkach. Paprykę i cebulę kroimy w niewielka kostkę i dodajemy do buraków. Wszystkie warzywa przekładamy do dużego garnka, zalewamy wszystkimi składnikami zalewy i gotujemy. Pamiętajmy o mieszaniu aby nic się nie przypaliło i wszystkie składniki były równo miękkie. Gotujemy w ten sposób około 5 minut.
Gorące warzywa przekładamy do wyparzonych słoiczków dowolnej wielkości, mocno zamykamy i odkładamy dnem do góry aż ostygnie. Sałatki nie trzeba pasteryzować.
Buraczki na zimę:
* 6 kg buraczków
Zalewa:
* 2 szklanki octu
* 3 szklanki wody
* 4 szklanki cukru
* 9 listków laurowych
* 12 ziarenek ziela angielskiego
* 6 ząbków czosnku
* 12 ziarenek pieprzu
* 4 łyżki soli
* 2 łyżki kminku
* 3 cebule
Buraki myjemy, gotujemy i studzimy. Obieramy ze skórki i tarkujemy na takce o grubych oczkach.
Wszystkie składniki zalewy mieszamy razem. Czosnek należy wycisnąć, cebulkę drobno pokroić. Zalewę gotujemy po czym dodajemy ją do buraków. Mieszamy dokładnie. Przekładamy do słoiczków dowolnej wielkości. Pasteryzujemy 15 minut.
Obie wersje buraków robiłam jednego dnia. Używałam niewielkich słoiczków, mniejszych od półlitrowych, ale miały różną wielkość. Wyszło mi 10 słoiczków sałatki z buraczków i 16 słoików buraczków na zimę.
piątek, 17 sierpnia 2012
Ogórki z musztardą
Jest to jedna z moich ulubionych propozycji na zimę. uwielbiam te ogóreczki za ich smak i chrupkość. Są idealną propozycją dla urozmaicenia zimowych obiadów. Od standardowych ogórków kiszonych, w occie czy korniszonów odróżnia je przede wszystkim smak oraz forma. Zalewa robiona jest z dodatkiem musztardy i cukru. A same ogórki krojone są na plasterki, dzięki czemu idealnie nadają się również do szybkich kanapek oraz koreczków.
Składniki:
* 3,5 kg ogórków
Zalewa:
* 1 l wody
* 1/2 butelki octu 10% (może być mniej)
* 2 łyżki stołowe soli
* 2 łyżki stołowe musztardy
* 1/2 kg cukru
* koper lub gorczyca do słoików
Ogórki myjemy i kroimy na plasterki grubości około 2mm bez obierania.
Z podanych składników robimy zalewę. Przed dodaniem musztardy dobrze jest ja wymieszać z kilkoma łyżkami wody i dobrze rozmieszać by się rozpuściła. Zalewę gotujemy i gorącą zalewamy nasze plasterki ogórka. Odstawiamy na 24 godz.
Ogórki wraz z zalewą przekładamy do słoików do których wkładamy koper lub gorczycę. Pasteryzujemy 15 minut.
Składniki:
* 3,5 kg ogórków
Zalewa:
* 1 l wody
* 1/2 butelki octu 10% (może być mniej)
* 2 łyżki stołowe soli
* 2 łyżki stołowe musztardy
* 1/2 kg cukru
* koper lub gorczyca do słoików
Ogórki myjemy i kroimy na plasterki grubości około 2mm bez obierania.
Z podanych składników robimy zalewę. Przed dodaniem musztardy dobrze jest ja wymieszać z kilkoma łyżkami wody i dobrze rozmieszać by się rozpuściła. Zalewę gotujemy i gorącą zalewamy nasze plasterki ogórka. Odstawiamy na 24 godz.
Ogórki wraz z zalewą przekładamy do słoików do których wkładamy koper lub gorczycę. Pasteryzujemy 15 minut.
czwartek, 26 stycznia 2012
Kurczak z orzeszkami
Bardzo smaczne i szybkie danie. Robiłam je aby przemycić trochę kolorów do dań bo zima daje już w kość. Nie narzekam... lubię zimę ale za oknem, na talerzach ma być zawsze wiosennie ki kolorowo.
Składniki:
* 400 g mięsa z kurczaka (ja użyłam piersi ale równie dobrze mogą być podudzia lub inne kawałki bez kości)
* 2 różnokolorowe papryki (u mnie czerwona i żółta)
* 100 g solonych orzeszków ziemnych
* 2 łyżki octu winnego
* 1 łyżka curry
* 2 jajka
* 1/2 szklanki oleju (ja dałam 1/4)
* 2 łyżki mąki ziemniaczanej
* sól
Mięso myjemy, osuszamy papierowym ręcznikiem i kroimy na małe kawałki (na jeden kęs). W miseczce mieszamy jajka, ocet, sól, mąkę ziemniaczana i curry. Dodajemy mięso i dokładnie mieszamy aby marynata otoczyła każdy kawałek mięsa. Odstawiamy a w tym czasie kroimy paprykę w paseczki.
W woku rozgrzać olej i przełożyć na niego mięso. Smażyć na największym ogniu energicznie mieszając. Lekko zarumienione mięso przekładamy na talerz a w rozgrzanym woku przesmażamy paprykę. Najpierw "na sucho" później dodając odrobinę wody aby zmiękła. Na koniec dodajemy do papryki mięso i orzeszki, smażymy chwilę i można podawać (najsmaczniej z ryżem).
Składniki:
* 400 g mięsa z kurczaka (ja użyłam piersi ale równie dobrze mogą być podudzia lub inne kawałki bez kości)
* 2 różnokolorowe papryki (u mnie czerwona i żółta)
* 100 g solonych orzeszków ziemnych
* 2 łyżki octu winnego
* 1 łyżka curry
* 2 jajka
* 1/2 szklanki oleju (ja dałam 1/4)
* 2 łyżki mąki ziemniaczanej
* sól
Mięso myjemy, osuszamy papierowym ręcznikiem i kroimy na małe kawałki (na jeden kęs). W miseczce mieszamy jajka, ocet, sól, mąkę ziemniaczana i curry. Dodajemy mięso i dokładnie mieszamy aby marynata otoczyła każdy kawałek mięsa. Odstawiamy a w tym czasie kroimy paprykę w paseczki.
W woku rozgrzać olej i przełożyć na niego mięso. Smażyć na największym ogniu energicznie mieszając. Lekko zarumienione mięso przekładamy na talerz a w rozgrzanym woku przesmażamy paprykę. Najpierw "na sucho" później dodając odrobinę wody aby zmiękła. Na koniec dodajemy do papryki mięso i orzeszki, smażymy chwilę i można podawać (najsmaczniej z ryżem).
sobota, 12 listopada 2011
Tort czekoladowy
To już trzeci mój tort w życiu a drugi tort czekoladowy. Różni się od poprzedniego przede wszystkim tym, że jest jeszcze bardziej czekoladowy i bardziej sycący, można powiedzieć że ciężki od czekolady. Robiłam go jako "coś słodkiego". Oczywiście ochota na czekoladę jeszcze mi nie przeszła, ale po tym torcie, jest już nieco zaspokojona. Przepis zmalałam TU, nieco go zmodyfikowałam.
Składniki:
* 350g czekolady deserowej
* 2 łyżki kakao
* 3 łyżki ekstraktu waniliowego
* 250 g masła
* 3/4 szklanki drobnego cukru
* 10 jajek
* 1/2 szklanki mąki
* 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
* 1 łyżeczka octu winnego
Składniki na polewę
* 200 g ciemnej czekolady
* 1,2 szklanki śmietanki kremówki
* 2 łyżki ekstraktu waniliowego
* konfitura wiśniowa
Czekoladę, ekstrakt waniliowy, kakao, masło i 1/2 szklanki wody oraz 1/2 szklanki cukru wsypać do miski i ustawić na garnku z gotującą się wodą. Podgrzewać aż wszystkie składniki się rozpuszczą i połączą delikatnie mieszając. Zdjąć z ognia i ostudzić. Rozdzielić białka od żółtek. Żółtka ubić mikserem na delikatny krem. Wymieszać z ostudzoną masą czekoladową za pomocą szpatułki, następnie dodać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i delikatnie połączyć na jednolitą masę.
Ubić białka na pianę z dodatkiem octu winnego. Stopniowo dodawać pozostały cukier i miksować do uzyskania sztywnej piany. Połowę piany wymieszać szpatułką z masą czekoladową, następnie dodać drugą połowę piany i również wymieszać. Przelać masę do przygotowanej formy (tortownicy wysmarowanej masłem).
Formę wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec w temperaturze 160 stopni przez 1 godz i 15 minut. Po tym czasie sprawdzić patyczkiem czy ciasto jest gotowe. Trzeba pilnować by nie spiekło się za mocno bo będzie gorzkie.
Ciasto wyjąć z piekarnika i ostudzić w formie. Wyjąć na paterę spodem do góry.
Przygotować polewę: w rondelku o grubym dnie rozpuścić czekoladę, wymieszaną ze śmietaną i ekstraktem waniliowym. Dokładnie wymieszać do połączenia się składników. Lekko ostudzić i posmarować ciasto delikatnie wyrównując.
Ciasto odstawić do zastygnięcia masy. Najlepsze jest na następny dzień gdy aromaty się uwolnią. Podawać z domowa konfitura wiśniową.
Składniki:
* 350g czekolady deserowej
* 2 łyżki kakao
* 3 łyżki ekstraktu waniliowego
* 250 g masła
* 3/4 szklanki drobnego cukru
* 10 jajek
* 1/2 szklanki mąki
* 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
* 1 łyżeczka octu winnego
Składniki na polewę
* 200 g ciemnej czekolady
* 1,2 szklanki śmietanki kremówki
* 2 łyżki ekstraktu waniliowego
* konfitura wiśniowa
Czekoladę, ekstrakt waniliowy, kakao, masło i 1/2 szklanki wody oraz 1/2 szklanki cukru wsypać do miski i ustawić na garnku z gotującą się wodą. Podgrzewać aż wszystkie składniki się rozpuszczą i połączą delikatnie mieszając. Zdjąć z ognia i ostudzić. Rozdzielić białka od żółtek. Żółtka ubić mikserem na delikatny krem. Wymieszać z ostudzoną masą czekoladową za pomocą szpatułki, następnie dodać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i delikatnie połączyć na jednolitą masę.
Ubić białka na pianę z dodatkiem octu winnego. Stopniowo dodawać pozostały cukier i miksować do uzyskania sztywnej piany. Połowę piany wymieszać szpatułką z masą czekoladową, następnie dodać drugą połowę piany i również wymieszać. Przelać masę do przygotowanej formy (tortownicy wysmarowanej masłem).
Formę wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec w temperaturze 160 stopni przez 1 godz i 15 minut. Po tym czasie sprawdzić patyczkiem czy ciasto jest gotowe. Trzeba pilnować by nie spiekło się za mocno bo będzie gorzkie.
Ciasto wyjąć z piekarnika i ostudzić w formie. Wyjąć na paterę spodem do góry.
Przygotować polewę: w rondelku o grubym dnie rozpuścić czekoladę, wymieszaną ze śmietaną i ekstraktem waniliowym. Dokładnie wymieszać do połączenia się składników. Lekko ostudzić i posmarować ciasto delikatnie wyrównując.
Ciasto odstawić do zastygnięcia masy. Najlepsze jest na następny dzień gdy aromaty się uwolnią. Podawać z domowa konfitura wiśniową.
poniedziałek, 15 sierpnia 2011
Racuchy Bożeny
Ostatnio coraz częściej przeglądam inne blogi kulinarne. Właśnie na jednym z nich trafiłam na racuchy, które wyglądały tak apetycznie, że postanowiłam je wypróbować. Zarówno dzieciom jak i dorosłym szalenie smakowały. Jestem pewna, że będę robić je często.
Mój przepis musiałam odrobinę zmodyfikować bo nie miałam wszystkich składników. Wyszła olbrzymia góra racuchów, a podane z sosem lekko pomidorowym znikały z talerza z prędkością światła.
Składniki:
* 3,5 szklanki mąki
* 3 szklanki mleka
* 2 jajka
* 1 papryka czerwona
* 1 niewielka cebulka
* 4 parówki
* 300 g sera żółtego
* 1 łyżeczka ziół prowansalskich
* 2 łyżeczki octu
* 2 łyżeczki proszku do pieczenia (ja dodałam 1 bo więcej nie miałam)
* sól
Paprykę umyć i drobno pokroić w kostkę. Cebulę obrać i pokroić najdrobniej jak potrafimy (lub użyć do tego blendera). Ser starkować na tarce o grubych oczkach. Parówki drobno pokroić.
Do miski wsypujemy mąkę i proszek do pieczenia. Dodajemy jajka, mleko, solimy i dodajemy ocet. Miksujemy wszystko na gładką masę. Poprawiamy ziołami. Pokrojone warzywa, ser i parówki dodajemy do masy i delikatnie mieszamy.
Smażymy na rozgrzanym oleju z obu stron na złoty kolor.
Podajemy z sosem śmietanowo-pomidorowym (do gęstej śmietany dodajemy ulubiony ketchup lub koncentrat pomidorowy, mieszamy na jednolitą masę).
Mój przepis musiałam odrobinę zmodyfikować bo nie miałam wszystkich składników. Wyszła olbrzymia góra racuchów, a podane z sosem lekko pomidorowym znikały z talerza z prędkością światła.
Składniki:
* 3,5 szklanki mąki
* 3 szklanki mleka
* 2 jajka
* 1 papryka czerwona
* 1 niewielka cebulka
* 4 parówki
* 300 g sera żółtego
* 1 łyżeczka ziół prowansalskich
* 2 łyżeczki octu
* 2 łyżeczki proszku do pieczenia (ja dodałam 1 bo więcej nie miałam)
* sól
Paprykę umyć i drobno pokroić w kostkę. Cebulę obrać i pokroić najdrobniej jak potrafimy (lub użyć do tego blendera). Ser starkować na tarce o grubych oczkach. Parówki drobno pokroić.
Do miski wsypujemy mąkę i proszek do pieczenia. Dodajemy jajka, mleko, solimy i dodajemy ocet. Miksujemy wszystko na gładką masę. Poprawiamy ziołami. Pokrojone warzywa, ser i parówki dodajemy do masy i delikatnie mieszamy.
Smażymy na rozgrzanym oleju z obu stron na złoty kolor.
Podajemy z sosem śmietanowo-pomidorowym (do gęstej śmietany dodajemy ulubiony ketchup lub koncentrat pomidorowy, mieszamy na jednolitą masę).
wtorek, 2 sierpnia 2011
Kurczak z woka
Robiąc zakupy przed wakacyjnym wyjazdem nad morze znalazłam na sklepowej półce ogromną patelnię. Była wielka, ciężka, widać że dobrej jakości i niedroga. Teraz stoi w mojej kuchni, a że nie mieści się do szafki stoi na szafce i codziennie na niej przyrządzam obiad.
Składniki:
* 2 filety z kurczaka
* papryka czerwona
* mała cukinia
* marchew
* cebula
* bazylia, tymianek
* sos sojowy
* sól i pieprz
* oliwa z oliwek
* ocet winny (ja użyłam balsamicznego)
Filety oraz warzywa dokładnie myjemy i czyścimy. Mięso kroimy w kostkę, przyprawiamy solą, pieprzem. Zalewamy 2 łyżkami oliwy i 1 łyżka octu. Dokładnie mieszamy i wstawiamy do lodówki na minimum 2 godziny. W tym czasie możemy przygotować warzywa. Marchew kroimy w słupki, cebulkę w piórka a paprykę i cukinię w kostkę.
Na woku danie robimy warstwami zaczynając od składników, które wymagają najdłuższego przygotowania.
Rozgrzewamy odrobinę oliwy, wrzucamy mięso od czasu do czasu mieszając. Doprawiamy je odrobiną ziół. Po około 5 minutach dodajemy w kolejności: marchewkę, cebulkę, paprykę i cukinię w około
5-ciominutowych odstępach czasu. Co chwilę delikatnie mieszamy.
Danie jest gotowe gdy warzywa lekko zmiękną ale nadal będą soczyste i chrupiące. Do smaku można dodać sos sojowy jeśli jak ja używacie octu balsamicznego (przyciemni mięso i warzywa) lub odrobiny soli, żeby danie nie zmieniło koloru.
Podajemy z ryżem na sypko.
Składniki:
* 2 filety z kurczaka
* papryka czerwona
* mała cukinia
* marchew
* cebula
* bazylia, tymianek
* sos sojowy
* sól i pieprz
* oliwa z oliwek
* ocet winny (ja użyłam balsamicznego)
Filety oraz warzywa dokładnie myjemy i czyścimy. Mięso kroimy w kostkę, przyprawiamy solą, pieprzem. Zalewamy 2 łyżkami oliwy i 1 łyżka octu. Dokładnie mieszamy i wstawiamy do lodówki na minimum 2 godziny. W tym czasie możemy przygotować warzywa. Marchew kroimy w słupki, cebulkę w piórka a paprykę i cukinię w kostkę.
Na woku danie robimy warstwami zaczynając od składników, które wymagają najdłuższego przygotowania.
Rozgrzewamy odrobinę oliwy, wrzucamy mięso od czasu do czasu mieszając. Doprawiamy je odrobiną ziół. Po około 5 minutach dodajemy w kolejności: marchewkę, cebulkę, paprykę i cukinię w około
5-ciominutowych odstępach czasu. Co chwilę delikatnie mieszamy.
Danie jest gotowe gdy warzywa lekko zmiękną ale nadal będą soczyste i chrupiące. Do smaku można dodać sos sojowy jeśli jak ja używacie octu balsamicznego (przyciemni mięso i warzywa) lub odrobiny soli, żeby danie nie zmieniło koloru.
Podajemy z ryżem na sypko.
wtorek, 12 kwietnia 2011
Rodopska Banica
" Sirene to po bułgarsku "ser" i tak brzmi nazwa najpopularniejszego w tym kraju sera białego. Przypomina grecką fetę ale jest od niej mniej słony, bardziej kruchy i delikatniejszy. Należy do serów półtwardych, solankowych. Wyrabia się go z mleka krowiego, koziego lub owczego. Za najlepszy Bułgarzy uznają ten ostatni..."
Dla mnie sirene a właściwie ser typu bałkańskiego, dostępny w supermarkecie stał się podstawą do przyrządzenia słynnej Banicy. Jest to najbardziej popularne danie wypiekane w Bułgarii. Robione są zarówno w wersji na słono jak i na słodko, w zależności od składnika, którym pokrywane jest półfrancuskie cisto KORI. Są banice z mięsem mielonym, grzybami, owocami czy rybą. Moja banica jest z serem.
Składniki:
* 200g mąki
* 1 łyżka oliwy
* 1 łyżka octu jabłkowego
* 6 łyżek wody
* sól
* 200 g ryżu (ja użyłam brązowego)
* 125 g masła
* 3 jajka
* 250 g sera typu bałkańskiego
Z mąki, wody, octu i szczypty soli wyrabiamy ciasto. Dzielimy na 2 części, jedna większa od drugiej. Smarujemy je oliwą i zostawiamy w ciepłym miejscu na pół godziny. W tym czasie możemy przygotować nasz farsz. Gotujemy ryż (w dowolny sposób, może być w woreczkach lub jeśli lubimy to na sypko). do gorącego dodajemy masło by się rozpuściło, dokładnie mieszamy. Gdy ryż trochę ostygnie dodajemy jajka i pokruszony ser. Możemy doprawić solą jeśli jest taka konieczność, jednak pamiętajmy że ser jest słony.
Z większego ciasta wałkujemy placek, którym wyściełamy wcześniej wysmarowaną masłem tortownicę. Dokładnie naciągamy nasze ciasto na brzegi blaszki. Na to nakładamy farsz. Z drugiego ciasta wałkujemy mniejszy placek, którym przykrywamy banicę. Pieczemy około 30 minut w rozgrzanym do 180 stopni piekarniku.
Dla mnie sirene a właściwie ser typu bałkańskiego, dostępny w supermarkecie stał się podstawą do przyrządzenia słynnej Banicy. Jest to najbardziej popularne danie wypiekane w Bułgarii. Robione są zarówno w wersji na słono jak i na słodko, w zależności od składnika, którym pokrywane jest półfrancuskie cisto KORI. Są banice z mięsem mielonym, grzybami, owocami czy rybą. Moja banica jest z serem.
Składniki:
* 200g mąki
* 1 łyżka oliwy
* 1 łyżka octu jabłkowego
* 6 łyżek wody
* sól
* 200 g ryżu (ja użyłam brązowego)
* 125 g masła
* 3 jajka
* 250 g sera typu bałkańskiego
Z mąki, wody, octu i szczypty soli wyrabiamy ciasto. Dzielimy na 2 części, jedna większa od drugiej. Smarujemy je oliwą i zostawiamy w ciepłym miejscu na pół godziny. W tym czasie możemy przygotować nasz farsz. Gotujemy ryż (w dowolny sposób, może być w woreczkach lub jeśli lubimy to na sypko). do gorącego dodajemy masło by się rozpuściło, dokładnie mieszamy. Gdy ryż trochę ostygnie dodajemy jajka i pokruszony ser. Możemy doprawić solą jeśli jest taka konieczność, jednak pamiętajmy że ser jest słony.
Z większego ciasta wałkujemy placek, którym wyściełamy wcześniej wysmarowaną masłem tortownicę. Dokładnie naciągamy nasze ciasto na brzegi blaszki. Na to nakładamy farsz. Z drugiego ciasta wałkujemy mniejszy placek, którym przykrywamy banicę. Pieczemy około 30 minut w rozgrzanym do 180 stopni piekarniku.
wtorek, 29 marca 2011
Klopsiki Jamiego Olivera
Potrzebowałam coś "normalnego", pospolitego, zjadliwego i bez eksperymentowania. Aby smakowało wszystkim i można się było tym najeść. Wybór padł na klopsiki z książki "Każdy może gotować" Jamiego Olivera. Danie jest proste, łatwe do przygotowania, ale składa się z innych składników, niż te, których zazwyczaj używam. Postanowiłam spróbować, zwłaszcza, że wszystko miałam pod ręką. Te, których nie miałam zastąpiłam podobnymi.
Składniki:
* 0,5 kg mielonej wołowiny
* 12 krakersów
* 2 łyżeczki musztardy
* łyżeczka suszonego rozmarynu
* 1 łyżka suszonego oregano
* 1 jajko
* sól, pieprz
* oliwa
* 1 łyżeczka suszonej bazylii
* 1 cebula
* 2 ząbki czosnku
* 1/2 papryczki chilli
* 1 puszka krojonych pomidorów
* 2 łyżki octu balsamicznego
Do miski z mielonym mięsem wkładamy pokruszone krakersy, musztardę, rozmaryn i oregano. Wbijamy jajo i doprawiamy solą i pieprzem. Dokładnie mieszamy i dzielimy na 24 części formując z nich niewielkie pulpety. Na patelni rozgrzewamy olej i smażymy z każdej strony nasze mięso.
W międzyczasie kroimy cebulkę i czosnek w niewielką kostkę. Na patelni z rozgrzanym olejem smażymy warzywa aż miękną i zaczną się lekko rumienić. Dodajemy bazylię, pomidory i ocet balsamiczny. Czekamy aż całość się zagotuje od czasu do czasu mieszając.
Ostatnim krokiem jest dodanie naszych klopsików. Możemy jeszcze całe danie poddusić na małym ogniu przez kilka minut. Podajemy z makaronem lub ulubioną kaszą.
Składniki:
* 0,5 kg mielonej wołowiny
* 12 krakersów
* 2 łyżeczki musztardy
* łyżeczka suszonego rozmarynu
* 1 łyżka suszonego oregano
* 1 jajko
* sól, pieprz
* oliwa
* 1 łyżeczka suszonej bazylii
* 1 cebula
* 2 ząbki czosnku
* 1/2 papryczki chilli
* 1 puszka krojonych pomidorów
* 2 łyżki octu balsamicznego
Do miski z mielonym mięsem wkładamy pokruszone krakersy, musztardę, rozmaryn i oregano. Wbijamy jajo i doprawiamy solą i pieprzem. Dokładnie mieszamy i dzielimy na 24 części formując z nich niewielkie pulpety. Na patelni rozgrzewamy olej i smażymy z każdej strony nasze mięso.
W międzyczasie kroimy cebulkę i czosnek w niewielką kostkę. Na patelni z rozgrzanym olejem smażymy warzywa aż miękną i zaczną się lekko rumienić. Dodajemy bazylię, pomidory i ocet balsamiczny. Czekamy aż całość się zagotuje od czasu do czasu mieszając.
Ostatnim krokiem jest dodanie naszych klopsików. Możemy jeszcze całe danie poddusić na małym ogniu przez kilka minut. Podajemy z makaronem lub ulubioną kaszą.
niedziela, 12 grudnia 2010
Sałatka meksykańska 2010
Wiem wiem, to nie sezon. Wiem wiem, i tak nikt nie będzie jej robił teraz. Ale musiałam umieścić ten przepis. Sałatka jest tak pyszna, że byłoby grzechem zachować przepis tylko dla siebie. Chrupiące warzywa, lekki posmak octu. Rewelacja! To już jeden z ostatnich słoiczków, który zrobiłam na zimę więc śpiesznie go ofotografowałam i chwalę się...
Składniki:
* 4 kg ogórków
* 1 szklanka soli
* 4 czerwone papryki
* 0,5 kg cebuli
Zalewa
* 1l wody
* 2,5 szklanki cukru
* 2,5 szklanki octu 6%
* 1 łyżka ziela angielskiego
* 1 łyżka curry
Ogórki dokładnie myjemy (nie obieramy), kroimy w plastry i mieszamy z 0,5 szklanka soli. Odstawiamy na 3 godziny aby wydzielił się sok, który później odsączamy.
Papryki myjemy, usuwamy gniazda i kroimy w paseczki. Nie muszą być bardzo cienkie, ja lubię czuć każde warzywo w sałatce. A ta wyjdzie wyjątkowo chrupiąca. Paprykę mieszamy z 0,25 szklanką soli i odstawiamy na 2 godziny a następnie odsączamy sok. Cebule również obieramy, kroimy na pół talarki i mieszamy z 0,25 szklanką soli (czyli resztą soli). Odstawiamy na 2 godziny.
Wszystkie składniki zalewy gotujemy i lekko studzimy. Dodajemy wszystkie warzywa (już odsączone) i mieszamy. Przekładamy do słoików i pasteryzujemy 10-15 minut.
Z podanych wyżej składników wyjdzie około 16 słoików po 0,4 litra.
Składniki:
* 4 kg ogórków
* 1 szklanka soli
* 4 czerwone papryki
* 0,5 kg cebuli
Zalewa
* 1l wody
* 2,5 szklanki cukru
* 2,5 szklanki octu 6%
* 1 łyżka ziela angielskiego
* 1 łyżka curry
Ogórki dokładnie myjemy (nie obieramy), kroimy w plastry i mieszamy z 0,5 szklanka soli. Odstawiamy na 3 godziny aby wydzielił się sok, który później odsączamy.
Papryki myjemy, usuwamy gniazda i kroimy w paseczki. Nie muszą być bardzo cienkie, ja lubię czuć każde warzywo w sałatce. A ta wyjdzie wyjątkowo chrupiąca. Paprykę mieszamy z 0,25 szklanką soli i odstawiamy na 2 godziny a następnie odsączamy sok. Cebule również obieramy, kroimy na pół talarki i mieszamy z 0,25 szklanką soli (czyli resztą soli). Odstawiamy na 2 godziny.
Wszystkie składniki zalewy gotujemy i lekko studzimy. Dodajemy wszystkie warzywa (już odsączone) i mieszamy. Przekładamy do słoików i pasteryzujemy 10-15 minut.
Z podanych wyżej składników wyjdzie około 16 słoików po 0,4 litra.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






















