Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czosnek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czosnek. Pokaż wszystkie posty
piątek, 28 sierpnia 2015
Kurczak z chrupiącą papryką
Składniki:
* duża pierś z kurczaka (ja użyłam pół udźca z indyka)
* po 1 papryce czerwonej, żółtej i zielonej (ja niestety nie dostałam zielonej)
* 1 duża cebula
* 1 mała cukinia
* 3 ząbki czosnku
* 1 łyżeczka miodu
* 1 łyżeczka octu balsamicznego
* czubata łyżeczka bazylii
* sól i pieprz do smaku
* olej do smażenia
Mięso myjemy, osuszamy i kroimy w kostkę. Na rozgrzanym oleju smażymy kilka minut. Dodajemy miód, ocet, sól, pieprz i bazylię oraz pokrojony na plasterki czosnek. Smażymy do czasu aż nasze mięsko się się lekko zarumieni. Zdejmujemy z gazu.
W międzyczasie kroimy cebulę w kostkę lub piórka, paprykę w paseczki a cukinię w półplasterki. Na rozgrzanej oliwie smażymy najpierw cebulkę aż się zeszkli, dodajemy do niej paprykę, czosnek i cukinię. Jak już warzywa będą półtwarde (czyli prawie miękkie ale nadal chrupiące) dodajemy mięsko i smażymy jeszcze chwilę aż wszystkie składniki będą gorące.
sobota, 14 lutego 2015
Batata Harra - ziemniaczki na ostro
Składniki:
* 8 sporej wielkości ziemniaków
* 3 ząbki czosnku
* 1 łyżeczka papryki w płatkach
* duży pęczek natki pietruszki ( w oryginale kolendra)
* oliwa do smażenia
* sól do smaku
Ziemniaki obieramy i kroimy w kostkę. Lekko solimy, polewamy oliwą, dokładnie mieszamy i pieczemy w rozgrzanym do 180 stopni piekarniku przez 30 minut. Ziemniaki mają być jeszcze blade ale już nie surowe. W wysokiej patelni rozgrzewamy oliwę, wrzucamy do niej drobno pokrojony czosnek oraz paprykę w płatkach, po chwili ziemniaki. Smażymy aż ziemniaki się zarumienią. Na koniec po zdjęciu z gazu dodajemy posiekaną natkę pietruszki i dokładnie mieszamy.
Podajemy jako dodatek do dań mięsnych lub zjadamy samodzielnie.
niedziela, 8 lutego 2015
Buraczki na zimę
Przyszła jesień a ja nie mam czasu na nic. Czas przecieka mi między palcami, dni mijają nawet nie wiem kiedy. Już się boję zimy, bo mimo pozornego uśpienia szykuje mi się bardzo dużo pracy.
Ostatni weekend spędziłam w towarzystwie buraków, hmmm takich jadalnych, czerwonych. Kupiłam 10-cio kilowy worek i zabrałam się do pracy.
Całkiem przypadkiem okazało się, że w internecie są tylko 3 przepisu na buraczki na zimę. Dwa z nich znajdują się w moim starym dobrym zeszycie, a trzeci jest tak banalnie prosty, że nie poświęcę mu oddzielnego postu bo szkoda miejsca :)
Jednak postanowiłam zrobić 2 przepisy, te chyba bardziej pracochłonne. Pierwszy jest to sałatka z buraczków z papryką, którą uwielbiam jadać jako dodatek do mięs. Drugi zaś przepis są to same buraczki, które będą idealnym dodatkiem do barszczu lub mojej ulubionej szuby (sałatki ze śledziem).
Sałatka z buraków i papryki:
* 3 kg buraków
* 0,5 kg papryki czerwonej
* 0,5 kg cebuli
Zalewa:
* 0,5 szklanki cukru
* 0,5 szklanki octu
* 0,5 szklanki wody
* 0,5 szklanki oleju
* sól, pieprz do smaku
Buraki gotujemy, studzimy i obieramy. Zimne tarkujemy na tarce o grubych oczkach. Paprykę i cebulę kroimy w niewielka kostkę i dodajemy do buraków. Wszystkie warzywa przekładamy do dużego garnka, zalewamy wszystkimi składnikami zalewy i gotujemy. Pamiętajmy o mieszaniu aby nic się nie przypaliło i wszystkie składniki były równo miękkie. Gotujemy w ten sposób około 5 minut.
Gorące warzywa przekładamy do wyparzonych słoiczków dowolnej wielkości, mocno zamykamy i odkładamy dnem do góry aż ostygnie. Sałatki nie trzeba pasteryzować.
Buraczki na zimę:
* 6 kg buraczków
Zalewa:
* 2 szklanki octu
* 3 szklanki wody
* 4 szklanki cukru
* 9 listków laurowych
* 12 ziarenek ziela angielskiego
* 6 ząbków czosnku
* 12 ziarenek pieprzu
* 4 łyżki soli
* 2 łyżki kminku
* 3 cebule
Buraki myjemy, gotujemy i studzimy. Obieramy ze skórki i tarkujemy na takce o grubych oczkach.
Wszystkie składniki zalewy mieszamy razem. Czosnek należy wycisnąć, cebulkę drobno pokroić. Zalewę gotujemy po czym dodajemy ją do buraków. Mieszamy dokładnie. Przekładamy do słoiczków dowolnej wielkości. Pasteryzujemy 15 minut.
Obie wersje buraków robiłam jednego dnia. Używałam niewielkich słoiczków, mniejszych od półlitrowych, ale miały różną wielkość. Wyszło mi 10 słoiczków sałatki z buraczków i 16 słoików buraczków na zimę.
Ostatni weekend spędziłam w towarzystwie buraków, hmmm takich jadalnych, czerwonych. Kupiłam 10-cio kilowy worek i zabrałam się do pracy.
Całkiem przypadkiem okazało się, że w internecie są tylko 3 przepisu na buraczki na zimę. Dwa z nich znajdują się w moim starym dobrym zeszycie, a trzeci jest tak banalnie prosty, że nie poświęcę mu oddzielnego postu bo szkoda miejsca :)
Jednak postanowiłam zrobić 2 przepisy, te chyba bardziej pracochłonne. Pierwszy jest to sałatka z buraczków z papryką, którą uwielbiam jadać jako dodatek do mięs. Drugi zaś przepis są to same buraczki, które będą idealnym dodatkiem do barszczu lub mojej ulubionej szuby (sałatki ze śledziem).
Sałatka z buraków i papryki:
* 3 kg buraków
* 0,5 kg papryki czerwonej
* 0,5 kg cebuli
Zalewa:
* 0,5 szklanki cukru
* 0,5 szklanki octu
* 0,5 szklanki wody
* 0,5 szklanki oleju
* sól, pieprz do smaku
Buraki gotujemy, studzimy i obieramy. Zimne tarkujemy na tarce o grubych oczkach. Paprykę i cebulę kroimy w niewielka kostkę i dodajemy do buraków. Wszystkie warzywa przekładamy do dużego garnka, zalewamy wszystkimi składnikami zalewy i gotujemy. Pamiętajmy o mieszaniu aby nic się nie przypaliło i wszystkie składniki były równo miękkie. Gotujemy w ten sposób około 5 minut.
Gorące warzywa przekładamy do wyparzonych słoiczków dowolnej wielkości, mocno zamykamy i odkładamy dnem do góry aż ostygnie. Sałatki nie trzeba pasteryzować.
Buraczki na zimę:
* 6 kg buraczków
Zalewa:
* 2 szklanki octu
* 3 szklanki wody
* 4 szklanki cukru
* 9 listków laurowych
* 12 ziarenek ziela angielskiego
* 6 ząbków czosnku
* 12 ziarenek pieprzu
* 4 łyżki soli
* 2 łyżki kminku
* 3 cebule
Buraki myjemy, gotujemy i studzimy. Obieramy ze skórki i tarkujemy na takce o grubych oczkach.
Wszystkie składniki zalewy mieszamy razem. Czosnek należy wycisnąć, cebulkę drobno pokroić. Zalewę gotujemy po czym dodajemy ją do buraków. Mieszamy dokładnie. Przekładamy do słoiczków dowolnej wielkości. Pasteryzujemy 15 minut.
Obie wersje buraków robiłam jednego dnia. Używałam niewielkich słoiczków, mniejszych od półlitrowych, ale miały różną wielkość. Wyszło mi 10 słoiczków sałatki z buraczków i 16 słoików buraczków na zimę.
piątek, 30 sierpnia 2013
Adżyka - ostry sos warzywny
W tym roku szaleję z sosami. Po pysznym AJWARZE przyszła pora na ostrą adżykę. Głównym jej składnikiem są pomidory ale dodaje się również paprykę, marchew, czosnek i kwaśne jabłka. Polecam do mięs, ja używam również jako sosu na kanapki.
Przepis znalazłam TUTAJ
Składniki:
* 2,5 kg pomidorów
* 1 kg papryki
* 1 kg marchwi
* 1 kg kwaśnych jabłek
* 300 g czosnku
* szklanka oleju
* szklanka octu
* 1/2 szklanki cukru
* 2 łyżki soli
* 1 łyżka papryki w płatkach
Papryki oczyszczamy z pestek, marchewki obieramy, z jabłek usuwamy gniazda i obieramy, czosnek obieramy. Wszystkie warzywa kroimy w kostkę. Mielimy w maszynce do mięsa. Gotujemy w dużym garnku przez około 2 godziny odparowując jednocześnie nadmiar płynów.
Dodajemy olej, ocet, sól i cukier oraz paprykę w płatkach. Gotujemy kolejne pół godziny lub dłużej jeśli sos jest zbyt rzadki.
Gorący sos przekładamy do słoików i szczelnie zamykamy.
Przepis znalazłam TUTAJ
Składniki:
* 2,5 kg pomidorów
* 1 kg papryki
* 1 kg marchwi
* 1 kg kwaśnych jabłek
* 300 g czosnku
* szklanka oleju
* szklanka octu
* 1/2 szklanki cukru
* 2 łyżki soli
* 1 łyżka papryki w płatkach
Papryki oczyszczamy z pestek, marchewki obieramy, z jabłek usuwamy gniazda i obieramy, czosnek obieramy. Wszystkie warzywa kroimy w kostkę. Mielimy w maszynce do mięsa. Gotujemy w dużym garnku przez około 2 godziny odparowując jednocześnie nadmiar płynów.
Dodajemy olej, ocet, sól i cukier oraz paprykę w płatkach. Gotujemy kolejne pół godziny lub dłużej jeśli sos jest zbyt rzadki.
Gorący sos przekładamy do słoików i szczelnie zamykamy.
wtorek, 30 lipca 2013
Gulasz śródziemnomorski
Uwielbiam kurczaka w każdej postaci. Tym razem zrobiłam w wersji śródziemnomorskiej. Jest pyszny i łatwy w przygotowaniu.
Składniki:
* 8 udek kurczaka
* 2 łyżki oliwy
* 1 cebula pokrojona w paski
* 2 rozgniecione ząbki czosnku
* 1 czerwona papryka pokrojona na małe kawałki
* 125 ml wywaru drobiowego
* 400 g krojonych pomidorów z puszki
* 1 łyżeczka tymianku
* 50 g czarnych oliwek
* sól, pieprz do smaku
Na mocno rozgrzanej patelni obsmażyć kurczaka z każdej strony tak aby nabrał złocistej barwy. Przełożyć bez tłuszczu do rondla. Cebulę, czosnek i paprykę obsmażyć na patelni przez 3-4 minuty i dołożyć do mięsa. Do rondelka dodać wywar oraz pomidory z puszki i wymieszać. Doprowadzić do wrzenia, przykryć i dusić na małym ogniu przez godzinę, mieszając od czasu do czasu. Dodać tymianek, oliwki i doprawić solą i pieprzem do smaku. Przegotować i podawać z sosem.
Składniki:
* 8 udek kurczaka
* 2 łyżki oliwy
* 1 cebula pokrojona w paski
* 2 rozgniecione ząbki czosnku
* 1 czerwona papryka pokrojona na małe kawałki
* 125 ml wywaru drobiowego
* 400 g krojonych pomidorów z puszki
* 1 łyżeczka tymianku
* 50 g czarnych oliwek
* sól, pieprz do smaku
Na mocno rozgrzanej patelni obsmażyć kurczaka z każdej strony tak aby nabrał złocistej barwy. Przełożyć bez tłuszczu do rondla. Cebulę, czosnek i paprykę obsmażyć na patelni przez 3-4 minuty i dołożyć do mięsa. Do rondelka dodać wywar oraz pomidory z puszki i wymieszać. Doprowadzić do wrzenia, przykryć i dusić na małym ogniu przez godzinę, mieszając od czasu do czasu. Dodać tymianek, oliwki i doprawić solą i pieprzem do smaku. Przegotować i podawać z sosem.
piątek, 17 maja 2013
Hummus
Krótko o daniu - ciecierzyca. Jest to danie wywodzące się z Libanu ale popularne jest na całym Bliskim Wschodzi w kuchni arabskiej i żydowskiej. Znana jest również na Kaukazie. Występuje w różnych postaciach ale zawsze jest to ugotowana i utarta ciecierzyca z dodatkiem czosnku, oliwy z oliwek, pasty sezamowej i soku z cytryny. Niekiedy dodaje się do niej pietruszkę i kmin rzymski. (Wikipedia)
Dla mnie hummus najlepiej smakuje schłodzony, jadamy go na chlebie własnego wypieku. Polecam jako przekąskę w ciepłe, słoneczne dni.
Składniki:
* 100 g ciecierzycy
* 1 ząbek czosnku
* sok z połowy cytryny
* 2 łyżki tahiny (pasty sezamowej)
* sól do smaku
* oliwa z oliwek
Ciecierzycę moczymy przez noc, następnie gotujemy około 2 godziny (można użyć gotową z puszki). Odcedzamy i studzimy, wody nie wylewamy, przyda nam się później do przygotowania dania.
Do misy blendera wkładamy ostudzoną ciecierzycę, pokrojony ząbek czosnku oraz tahinę. Wszystko ucieramy kilka (lub kilkanaście minut) na gładką masę dolewając sok z cytryny oraz wodę pozostałą po gotowaniu ciecierzycy. Mamy uzyskać konsystencję pasty więc wodę należny wlewać stopniowo. Doprawiamy solą do smaku i dokładnie mieszamy.
Po przełożeniu dania do miski polewamy oliwą z oliwek
Dla mnie hummus najlepiej smakuje schłodzony, jadamy go na chlebie własnego wypieku. Polecam jako przekąskę w ciepłe, słoneczne dni.
Składniki:
* 100 g ciecierzycy
* 1 ząbek czosnku
* sok z połowy cytryny
* 2 łyżki tahiny (pasty sezamowej)
* sól do smaku
* oliwa z oliwek
Ciecierzycę moczymy przez noc, następnie gotujemy około 2 godziny (można użyć gotową z puszki). Odcedzamy i studzimy, wody nie wylewamy, przyda nam się później do przygotowania dania.
Do misy blendera wkładamy ostudzoną ciecierzycę, pokrojony ząbek czosnku oraz tahinę. Wszystko ucieramy kilka (lub kilkanaście minut) na gładką masę dolewając sok z cytryny oraz wodę pozostałą po gotowaniu ciecierzycy. Mamy uzyskać konsystencję pasty więc wodę należny wlewać stopniowo. Doprawiamy solą do smaku i dokładnie mieszamy.
Po przełożeniu dania do miski polewamy oliwą z oliwek
wtorek, 26 marca 2013
Leczo z kurczakiem
Podobno przyszła wiosna. Podobno ktoś ja widział ale się teraz nie chce przyznać. Mówią że przyszła wiosna astronomiczna, kalendarzowa ale brakuje tej trzeciej. Mojej ulubionej. Wcześniej nawet nie wiedziałam że ona istnieje dopóki okazało się że nie przyszła. To wiosna termiczna, tak o niej mówią w TV. Zwał jak zwał ważne że na nią czekamy.
Leczo to idealne danie na przyjście wiosny. Kolorowe i smaczne. Pełne witamin, przynajmniej tej resztki witamin, która jeszcze została w warzywach po zimie.
Składniki:
* podwójna pierś z kurczaka
* 1 papryka czerwona
* 1 papryka zielona
* 1 cebula
* 1 marchewka
* 2 pomidory
* 2 ząbki czosnku (pominęłam)
* 1 łyżka koncentratu pomidorowego
* olej do smażenia
* sól, pieprz do smaku
* 2 łyżeczki papryki słodkiej
* pół łyżeczki papryki ostrej (pominęłam)
* ulubione zioła (majeranek, bazylia, oregano lub zioła prowansalskie)
Wszystkie warzywa myjemy i jeśli to konieczne obieramy.
Pierś z kurczaka myjemy, osuszamy papierowym ręcznikiem i kroimy w kostkę. Mięso solimy, obsypujemy papryką słodka i ostrą. Pozostawiamy w lodówce na pół godziny.
W tym czasie kroimy warzywa. Cebulę kroimy w kostkę, papryki i niewielkie paseczki, marchewkę oraz czosnek na plasterki. Pomidory nacinamy, zalewamy wrzątkiem na 20 sekund i zdejmujemy skórkę.
Na patelni rozgrzewamy olej i smażymy na nim mięso. Powinno ono nabrać białego koloru ale nie puścić soków. Wtedy jest miękkie ale nie suche. Mięso odstawiamy z gazu.
W garnku o grubym dnie rozgrzewamy olej na którym smażymy cebulkę aż się zeszkli. Dodajemy do niej czosnek i krótko smażymy. Następnie dodajemy marchewkę, smażymy kilka minut, dodajemy paprykę, smażymy kilka minut. Dodajemy pokrojone w kostkę pomidory i dusimy wszystko pod przykryciem około 20 minut. Jeżeli to konieczne można dodać odrobinę wody.
Następnie dodajemy mięso oraz koncentrat pomidorowy oraz zioła, mieszamy i zalewamy gorącą wodą. Wszystko dusimy przez 20 minut.
Podajemy gorące.
Leczo to idealne danie na przyjście wiosny. Kolorowe i smaczne. Pełne witamin, przynajmniej tej resztki witamin, która jeszcze została w warzywach po zimie.
Składniki:
* podwójna pierś z kurczaka
* 1 papryka czerwona
* 1 papryka zielona
* 1 cebula
* 1 marchewka
* 2 pomidory
* 2 ząbki czosnku (pominęłam)
* 1 łyżka koncentratu pomidorowego
* olej do smażenia
* sól, pieprz do smaku
* 2 łyżeczki papryki słodkiej
* pół łyżeczki papryki ostrej (pominęłam)
* ulubione zioła (majeranek, bazylia, oregano lub zioła prowansalskie)
Wszystkie warzywa myjemy i jeśli to konieczne obieramy.
Pierś z kurczaka myjemy, osuszamy papierowym ręcznikiem i kroimy w kostkę. Mięso solimy, obsypujemy papryką słodka i ostrą. Pozostawiamy w lodówce na pół godziny.
W tym czasie kroimy warzywa. Cebulę kroimy w kostkę, papryki i niewielkie paseczki, marchewkę oraz czosnek na plasterki. Pomidory nacinamy, zalewamy wrzątkiem na 20 sekund i zdejmujemy skórkę.
Na patelni rozgrzewamy olej i smażymy na nim mięso. Powinno ono nabrać białego koloru ale nie puścić soków. Wtedy jest miękkie ale nie suche. Mięso odstawiamy z gazu.
W garnku o grubym dnie rozgrzewamy olej na którym smażymy cebulkę aż się zeszkli. Dodajemy do niej czosnek i krótko smażymy. Następnie dodajemy marchewkę, smażymy kilka minut, dodajemy paprykę, smażymy kilka minut. Dodajemy pokrojone w kostkę pomidory i dusimy wszystko pod przykryciem około 20 minut. Jeżeli to konieczne można dodać odrobinę wody.
Następnie dodajemy mięso oraz koncentrat pomidorowy oraz zioła, mieszamy i zalewamy gorącą wodą. Wszystko dusimy przez 20 minut.
Podajemy gorące.
poniedziałek, 25 marca 2013
Prosty i szybki sos do spaghetti
Ostatnio mam coraz mniej czasu na gotowanie. Nie ja jedna.
Pisanie też stało się łapaniem chwil miedzy drzemkami Gwiazdy, szykowaniem obiadu i zajmowaniem sie domem.
Więc bez zbędnych słów przechodzę do rzeczy.
Składniki:
* 1 cebula (jeżeli karmisz i obawiasz się jak zareaguje twoje dziecko daj kawałek a nie całą)
* 1 łyżka koncentratu pomidorowego
* 1/2 łyżki bazylii i majeranku
* sól, pieprz do smaku
* olej do smażenia
* woda
* czosnek (ja pominęłam)
Cebulkę i czosnek drobno kroimy. Podsmażamy na rozgrzanym oleju na patelni aż się zeszkli. Dodajemy koncentrat pomidorowy i dokładnie mieszamy aby cebulka otoczyła się koncentratem. Dodajemy około szklankę wody. Doprawiamy ziołami, sola i pieprzem. Gotujemy na małym ogniu aż sos się zredukuje.
Sos mieszamy z gotowanym makaronem al dente.
środa, 6 marca 2013
Pulpeciki w sosie pomidorowym z bazylią
Ostatnio posmakowały nam malutkie kotleciki. Mały Mistrz Kuchni uwielbia je i zjada w zadziwiających ilościach. Dlatego właśnie postanowiłam poeksperymentować z przepisem aby powstało coś równie smacznego ale różniącego się smakiem.
* 500 g mięsa mielonego z indyka
* 1 jajko
* 3 łyżki bułki tartej
* 1 cebula
* 1 ząbek czosnku (pomiń jeśli karmisz piersią)
* puszka pomidorów krojonych
* 1 łyżeczka bazylii lub garść posiekanych świeżych liści
* sól, pieprz do smaku
* pół łyżeczki papryki słodkiej
* szczypta chilli (pomiń jeśli karmisz piersią)
* mąka do obtoczenia
* olej do smażenia
Mięso mielone wymieszaj z jajkiem i bułką tartą. Dopraw solą, pieprzem, dodaj paprykę słodką oraz chilli. Wymieszaj dokładnie mięso i uformuj malutkie kulki o średnicy około 2 cm. Każdą kulkę obtocz w mące.
Na rozgrzanym na patelni oleju obsmaż z każdej strony mięso aż się zarumieni.
W wysokiej patelni lub garnku o grubym dnie rozgrzej olej. Zeszklij pokrojoną w kostkę cebulę, dodaj posiekany czosnek i smaż aż czosnek uwolni zapach. Wlej do garnka pomidory wraz z zalewą, dodaj bazylię i zagotuj mieszając od czasu do czasu. Do gorącego sosu włóż kulki mięsne. Gotuj około 45 minut aż sos przyjemnie zgęstnieje.
* 500 g mięsa mielonego z indyka
* 1 jajko
* 3 łyżki bułki tartej
* 1 cebula
* 1 ząbek czosnku (pomiń jeśli karmisz piersią)
* puszka pomidorów krojonych
* 1 łyżeczka bazylii lub garść posiekanych świeżych liści
* sól, pieprz do smaku
* pół łyżeczki papryki słodkiej
* szczypta chilli (pomiń jeśli karmisz piersią)
* mąka do obtoczenia
* olej do smażenia
Mięso mielone wymieszaj z jajkiem i bułką tartą. Dopraw solą, pieprzem, dodaj paprykę słodką oraz chilli. Wymieszaj dokładnie mięso i uformuj malutkie kulki o średnicy około 2 cm. Każdą kulkę obtocz w mące.
Na rozgrzanym na patelni oleju obsmaż z każdej strony mięso aż się zarumieni.
W wysokiej patelni lub garnku o grubym dnie rozgrzej olej. Zeszklij pokrojoną w kostkę cebulę, dodaj posiekany czosnek i smaż aż czosnek uwolni zapach. Wlej do garnka pomidory wraz z zalewą, dodaj bazylię i zagotuj mieszając od czasu do czasu. Do gorącego sosu włóż kulki mięsne. Gotuj około 45 minut aż sos przyjemnie zgęstnieje.
poniedziałek, 18 lutego 2013
Lahmacun - turecka pizza
Lahmacun jest tureckim fast foodem i wygląda jak pizza. Jednak z pizzą ma niewiele wspólnego. Przygotowuje się na bardzo cienkim cieście drożdżowym a farsz jest z mięsa mielonego. Wypieka się je w bardzo wysokiej temperaturze jednak w warunkach domowych smakuje równie świetnie.
A dlaczego właśnie Lahmacun? Z kilku powodów. Po pierwsze wspomnienia słonecznej gorącej Turcji. Jest mi zimno, męczy mnie już ta pogoda. Nie mogę doczekać się słońca. A że chodzę codziennie na spacery z Małą Gwiazdą słońca brakuje mi bardzo.
Po drugie moja bezmleczna dieta. Ta "pizza" jest bez sera i tym bardziej z wielką radością ją przygotowałam.
Znalazło by się jeszcze kilka powodów ale najważniejsze już wymieniłam.
Przepis na ciasto pochodzi STĄD a farsz powstał ze wspomnień i konsultacji z moją siostrą.
Składniki na ciasto:
* 3 szklanki mąki
* 1,5 szklanki wody
* 1 łyżeczka drożdży instant (dałam trochę więcej)
* łyżeczka cukru
* łyżeczka soli
Składniki farszu:
* mięso mielone wołowe lub jagnięce jednak ja użyłam indyka z udźca
* 1 papryka czerwona
* 1 pomidor
* 1 cebula
* 1 ząbek czosnku (pominęłam)
* 2 łyżki posiekanej natki z pietruszki
* sól pieprz do smaku
Do niewielkiej ilości wody wsypujemy drożdże oraz łyżeczkę cukru, mieszamy i pozostawiamy na około 10 minut. Do miski przesiewamy mąkę, robimy w niej dołek i do środka wlewamy drożdże, wodę oraz łyżeczkę soli. Zagniatamy ciasto. Będzie dość rzadkie ale takie właśnie ma być. Pozostawiamy do wyrośnięcia na około 4 godz. Po 2 godzinach należy je przemieszać. Jest ono na tyle rzadkie że można to zrobić łyżką.
Paprykę oraz pomidor oczyszczamy z nasion, cebule obieramy, warzywa kroimy w kostkę. Dodajemy mięso mielone, posiekany czosnek oraz pietruszkę. Za pomocą blendera dokładnie rozdrabniamy. Doprawiamy solą i pieprzem.
Z ciasta robimy 6 kulek, z których przy pomocy wałka robimy owalne placki. Na każdym z nich palcami rozcieramy farsz. Robimy to dokładnie aby ciasto było całkowicie pokryte mięsem.
Nasze lahmacuny układamy na blasze przykrytej papierem do pieczenia. Pieczemy w nagrzanym do 230 stopni piekarniku przez 10 minut.
A dlaczego właśnie Lahmacun? Z kilku powodów. Po pierwsze wspomnienia słonecznej gorącej Turcji. Jest mi zimno, męczy mnie już ta pogoda. Nie mogę doczekać się słońca. A że chodzę codziennie na spacery z Małą Gwiazdą słońca brakuje mi bardzo.
Po drugie moja bezmleczna dieta. Ta "pizza" jest bez sera i tym bardziej z wielką radością ją przygotowałam.
Znalazło by się jeszcze kilka powodów ale najważniejsze już wymieniłam.
Przepis na ciasto pochodzi STĄD a farsz powstał ze wspomnień i konsultacji z moją siostrą.
Składniki na ciasto:
* 3 szklanki mąki
* 1,5 szklanki wody
* 1 łyżeczka drożdży instant (dałam trochę więcej)
* łyżeczka cukru
* łyżeczka soli
Składniki farszu:
* mięso mielone wołowe lub jagnięce jednak ja użyłam indyka z udźca
* 1 papryka czerwona
* 1 pomidor
* 1 cebula
* 1 ząbek czosnku (pominęłam)
* 2 łyżki posiekanej natki z pietruszki
* sól pieprz do smaku
Do niewielkiej ilości wody wsypujemy drożdże oraz łyżeczkę cukru, mieszamy i pozostawiamy na około 10 minut. Do miski przesiewamy mąkę, robimy w niej dołek i do środka wlewamy drożdże, wodę oraz łyżeczkę soli. Zagniatamy ciasto. Będzie dość rzadkie ale takie właśnie ma być. Pozostawiamy do wyrośnięcia na około 4 godz. Po 2 godzinach należy je przemieszać. Jest ono na tyle rzadkie że można to zrobić łyżką.
Paprykę oraz pomidor oczyszczamy z nasion, cebule obieramy, warzywa kroimy w kostkę. Dodajemy mięso mielone, posiekany czosnek oraz pietruszkę. Za pomocą blendera dokładnie rozdrabniamy. Doprawiamy solą i pieprzem.
Z ciasta robimy 6 kulek, z których przy pomocy wałka robimy owalne placki. Na każdym z nich palcami rozcieramy farsz. Robimy to dokładnie aby ciasto było całkowicie pokryte mięsem.
Nasze lahmacuny układamy na blasze przykrytej papierem do pieczenia. Pieczemy w nagrzanym do 230 stopni piekarniku przez 10 minut.
czwartek, 14 lutego 2013
Pieczone kofty z ziemniakami
Danie zaskakuje nie tylko wyglądem ale również smakiem. Jest to ciekawa propozycja na domowy obiad. Forma przygotowania może miło zaskoczyć gości. Danie to robiłam już kilka razy ale trudno mi było zrobić zdjęcie już upieczonej potrawy bo szybko znikała.
Babeczki dziękuję za pyszne danie.
Składniki:
* 5 ziemniaków
* 0,5 kg mięsa mielonego, u mnie z indyka
* 1 cebula
* 2 ząbki czosnku (pominęłam)
* 3 łyżki bułki tartej
* 1 jajko
* sól, pieprz
* ulubiona przyprawa, u mnie Koftelik Baharat
* 2 łyżki koncentratu pomidorowego
* sok z połowy cytryny
Cebulkę oraz czosnek drobno kroimy. W misce mieszamy mięso mielone, cebule z czosnkiem, jajko oraz bułkę tartą. Wyrabiamy gładką masę. Doprawiamy solą, pieprzem oraz ulubionymi przyprawami. Dokładnie mieszamy. Formujemy średniej wielkości kotlety.
Ziemniaki obieramy, myjemy i kroimy na plastry grubości 8-10 mm. W lekko natłuszczonym naczyniu żaroodpornym układamy na przemian plastry ziemniaków i mięso.
W miseczce robimy sos. Mieszamy koncentrat pomidorowy z sokiem z połowy cytryny oraz połową szklanki wody. Polewamy nim nasza potrawę. Przykrywamy folią aluminiową.
Wkładamy do nagrzanego piekarnika. Pieczemy przez około godzinę w 180 stopniach.
Babeczki dziękuję za pyszne danie.
Składniki:
* 5 ziemniaków
* 0,5 kg mięsa mielonego, u mnie z indyka
* 1 cebula
* 2 ząbki czosnku (pominęłam)
* 3 łyżki bułki tartej
* 1 jajko
* sól, pieprz
* ulubiona przyprawa, u mnie Koftelik Baharat
* 2 łyżki koncentratu pomidorowego
* sok z połowy cytryny
Cebulkę oraz czosnek drobno kroimy. W misce mieszamy mięso mielone, cebule z czosnkiem, jajko oraz bułkę tartą. Wyrabiamy gładką masę. Doprawiamy solą, pieprzem oraz ulubionymi przyprawami. Dokładnie mieszamy. Formujemy średniej wielkości kotlety.
Ziemniaki obieramy, myjemy i kroimy na plastry grubości 8-10 mm. W lekko natłuszczonym naczyniu żaroodpornym układamy na przemian plastry ziemniaków i mięso.
W miseczce robimy sos. Mieszamy koncentrat pomidorowy z sokiem z połowy cytryny oraz połową szklanki wody. Polewamy nim nasza potrawę. Przykrywamy folią aluminiową.
Wkładamy do nagrzanego piekarnika. Pieczemy przez około godzinę w 180 stopniach.
Przepis bierze udział w akcji:
środa, 13 lutego 2013
Kulki Darii czyli pyszne pulpeciki na jeden kęs
Przepis jest prosty ale bardzo smaczny. Robiłam go już kilka razy i za każdym razem nie mogę się nadziwić jak mój Mały Mistrz Kuchni wcina z apetytem i prosi o dokładkę. Kulki Darii wejdą na stałe do mojego menu.
Dzięki Daria ;)
Składniki:
* 0,5 kg mięsa mielonego z indyka
* 1 jajko
* 3 łyżki bułki tartej
* 1 cebula, pokrojona w kostkę (nie musi być drobna)
* 2 ząbki czosnku drobno posiekanego
* 3 łyżeczki koncentratu pomidorowego
* kilka gałązek posiekanego świeżego koperku
* sól, pieprz do smaku
* ulubiona przyprawa, u mnie Koftelik Baharat
* mąka do obtaczania
* olej do smażenia
* woda do zrobienia sosu
Mięso mielone spulchniamy widelcem. Dodajemy jajko, bułkę tartą oraz przyprawy. Uważajmy na sól, gotowe mięso mielone jest zazwyczaj z dodatkiem soli. Dodajemy również 1 łyżeczkę koncentratu pomidorowego oraz koperek. Dokładnie mieszamy. Formujemy małe kulki, każdą z nich obtaczamy w mące.
Na patelni rozgrzewamy łyżkę oleju i smażymy na nim kulki aż zarumienią się z każdej strony.
W wysokiej patelni lub garnku o grubym dnie rozgrzewamy około 2 łyżek oleju. Dodajemy cebulę i smażymy aż się zeszkli, następnie dodajemy czosnek. Gdy czosnek wydzieli aromat dokładamy pozostały koncentrat pomidorowy i dalej smażymy ciągle mieszając. Na koniec wlewamy niepełną szklankę wody.
Do naszego sosu, który jest jeszcze dość rzadki dodajemy kulki i wszystko dusimy pod przykryciem.
Gdy nasze danie w garnku zacznie wrzeć sprawdzamy ostrożnie smak sosu, jeśli to konieczne doprawiamy.
Dusimy tak długo aż sos zgęstnieje.
Podajemy z ryżem, ziemniakami lub makaronem
Dzięki Daria ;)
Składniki:
* 0,5 kg mięsa mielonego z indyka
* 1 jajko
* 3 łyżki bułki tartej
* 1 cebula, pokrojona w kostkę (nie musi być drobna)
* 2 ząbki czosnku drobno posiekanego
* 3 łyżeczki koncentratu pomidorowego
* kilka gałązek posiekanego świeżego koperku
* sól, pieprz do smaku
* ulubiona przyprawa, u mnie Koftelik Baharat
* mąka do obtaczania
* olej do smażenia
* woda do zrobienia sosu
Mięso mielone spulchniamy widelcem. Dodajemy jajko, bułkę tartą oraz przyprawy. Uważajmy na sól, gotowe mięso mielone jest zazwyczaj z dodatkiem soli. Dodajemy również 1 łyżeczkę koncentratu pomidorowego oraz koperek. Dokładnie mieszamy. Formujemy małe kulki, każdą z nich obtaczamy w mące.
Na patelni rozgrzewamy łyżkę oleju i smażymy na nim kulki aż zarumienią się z każdej strony.
W wysokiej patelni lub garnku o grubym dnie rozgrzewamy około 2 łyżek oleju. Dodajemy cebulę i smażymy aż się zeszkli, następnie dodajemy czosnek. Gdy czosnek wydzieli aromat dokładamy pozostały koncentrat pomidorowy i dalej smażymy ciągle mieszając. Na koniec wlewamy niepełną szklankę wody.
Do naszego sosu, który jest jeszcze dość rzadki dodajemy kulki i wszystko dusimy pod przykryciem.
Gdy nasze danie w garnku zacznie wrzeć sprawdzamy ostrożnie smak sosu, jeśli to konieczne doprawiamy.
Dusimy tak długo aż sos zgęstnieje.
Podajemy z ryżem, ziemniakami lub makaronem
sobota, 15 grudnia 2012
Pasztet z soczewicy z pieczarkami
Pokochałam pasztet z soczewicy. Zawsze robiłam w wersji PODSTAWOWEJ - sycący, aromatyczny i intensywnie przyprawiony. Kolejne odkrycie to pasztet bez jajek - miękki, lekko się rozsmarowuje i rewelacyjnie smakuje. Przyszedł więc czas na kolejny eksperyment. Tym razem do soczewicy dodałam oprócz marchewki trochę pieczarek. Dzięki temu lekko zmienił się smak i pasztet z soczewicy nie będzie nam się nudził. Polecam takie eksperymenty.
Tym razem postanowiłam też zrobić podwójną wersję czyli z całego opakowania soczewicy.
Składniki:
* 0,5 kg soczewicy
* 1 cebula
* 2 ząbki czosnku
* 3 marchewki
* 150 g pieczarek
* 2 jajka
* łyżeczka słodkiej papryki w proszku
* pół łyżeczki ostrej papryki w proszku
* sól, pieprz do smaku
Soczewicę gotujemy w lekko osolonej wodzie do miękkości, odcedzamy i pozostawiamy do ostygnięcia.
Czosnek obieramy i drobno kroimy. Cebulkę kroimy w drobną kostkę. Smażymy czosnek z cebulką na rozgrzanym oleju aż się zeszklą uważając aby nie przypalić czosnku. pieczarki kroimy drobno, marchew ścieramy na tarce o grubych oczkach. Dodajemy warzywa do zeszklonej cebuli i dusimy do miękkości. Pozostawiamy do ostygnięcia.
W misce mieszamy soczewicę z warzywami, mogą być lekko ciepłe ale nie gorące. Dodajemy jajka mieszając, przyprawiamy do smaku paprykami, solą i pieprzem. Przekładamy do wysmarowanej olejem i posypanej bułką tartą formy. Pieczemy godzinę w piekarniku nagrzanym do 180 stopni.
Tym razem postanowiłam też zrobić podwójną wersję czyli z całego opakowania soczewicy.
Składniki:
* 0,5 kg soczewicy
* 1 cebula
* 2 ząbki czosnku
* 3 marchewki
* 150 g pieczarek
* 2 jajka
* łyżeczka słodkiej papryki w proszku
* pół łyżeczki ostrej papryki w proszku
* sól, pieprz do smaku
Soczewicę gotujemy w lekko osolonej wodzie do miękkości, odcedzamy i pozostawiamy do ostygnięcia.
Czosnek obieramy i drobno kroimy. Cebulkę kroimy w drobną kostkę. Smażymy czosnek z cebulką na rozgrzanym oleju aż się zeszklą uważając aby nie przypalić czosnku. pieczarki kroimy drobno, marchew ścieramy na tarce o grubych oczkach. Dodajemy warzywa do zeszklonej cebuli i dusimy do miękkości. Pozostawiamy do ostygnięcia.
W misce mieszamy soczewicę z warzywami, mogą być lekko ciepłe ale nie gorące. Dodajemy jajka mieszając, przyprawiamy do smaku paprykami, solą i pieprzem. Przekładamy do wysmarowanej olejem i posypanej bułką tartą formy. Pieczemy godzinę w piekarniku nagrzanym do 180 stopni.
czwartek, 13 grudnia 2012
Odzyskane śniadanie
Nikt chyba nie lubi marnować jedzenia. Ja jestem zdecydowaną przeciwniczką takiego postępowania. Dlatego zawsze staram się wykorzystać każdy składnik, który został po przygotowaniu innej potrawy. Tym razem chciałam zaprezentować co można zrobić z pieczywem nie pierwszej świeżości. Moje sposoby są proste.
Pierwszym podstawowym produktem uzyskiwanym z czerstwej bułki jest bułka do kotletów. Wiecie, moczy się ją w wodzie lub mleku i dodaje do mięsa żeby zwiększyć jego puszystość.
Drugim produktem jest bułka tarta. Idealna do panierki jak i jako dodatek do mięsa mielonego na kotlety (alternatywa dla namoczonej bułki)
Trzecia propozycja, jest już odrębnym daniem, ciężkim i sycącym, ale bardzo lubianym w moim domu. Chleb smażony z czosnkiem. Najlepiej nadaje się do tego chleb litewski ze względy na jego niepowtarzalny smak, ale znakomicie spisuje się również w tej roli nasz zwykły biały chleb. Na patelni rozgrzewamy olej do bardzo wysokiej temperatury. Smażymy na nim chleb na złoty kolor z obu stron. Po zdjęciu z patelni odsączamy na ręczniku papierowym i nacieramy świeżym czosnkiem. Niestety nie można zjeść tych przysmaków zbyt dużo chociaż ich smak jest niesamowity.
Kolejne dwie propozycje to również samodzielne danie.
Zapiekanki z bułek:
* czerstwe bułki, które nie smakują już tak dobrze jak świeże
* masło
* ser żółty
* wędlina
Przekrojone bułki smarujemy masłem. Układamy pokrojone w paseczki ser i wędlinę. Pieczemy kilka minut w nagrzanym piekarniku. Można udekorować do smaku ketchupem, musztardą lub/i majonezem, ewentualnie podać z warzywami.
Podpiekany chleb z masłem i czosnkiem niedźwiedzim:
* czerstwy chleb, który nie smakuje już tak dobrze jak świeży
* masło
* czosnek niedźwiedzi
Danie robiłam na śniadanie dlatego użyłam czosnku niedźwiedziego zamiast tego w ząbkach.
Chleb krojony na kromki smarujemy masłem i posypujemy czosnkiem. Można dodać plasterki sera żółtego, ja tego nie zrobiłam bo chleb ten jedliśmy z różnymi dodatkami: twarogiem, pasztetem mięsnym i z soczewicy, wędliną i serem. Układamy jedną kromkę na drugą odtwarzając bochenek. Owijamy ścisłe w folię aluminiową i wkładamy do nagrzanego piekarnika. W zależności od upodobań możemy podpiec mniej aby odzyskać świeżość lub zapiec i uzyskać chrupiącą skórkę (odkrywając wierzch pod koniec pieczenia).
Pierwszym podstawowym produktem uzyskiwanym z czerstwej bułki jest bułka do kotletów. Wiecie, moczy się ją w wodzie lub mleku i dodaje do mięsa żeby zwiększyć jego puszystość.
Drugim produktem jest bułka tarta. Idealna do panierki jak i jako dodatek do mięsa mielonego na kotlety (alternatywa dla namoczonej bułki)
Trzecia propozycja, jest już odrębnym daniem, ciężkim i sycącym, ale bardzo lubianym w moim domu. Chleb smażony z czosnkiem. Najlepiej nadaje się do tego chleb litewski ze względy na jego niepowtarzalny smak, ale znakomicie spisuje się również w tej roli nasz zwykły biały chleb. Na patelni rozgrzewamy olej do bardzo wysokiej temperatury. Smażymy na nim chleb na złoty kolor z obu stron. Po zdjęciu z patelni odsączamy na ręczniku papierowym i nacieramy świeżym czosnkiem. Niestety nie można zjeść tych przysmaków zbyt dużo chociaż ich smak jest niesamowity.
Kolejne dwie propozycje to również samodzielne danie.
Zapiekanki z bułek:
* czerstwe bułki, które nie smakują już tak dobrze jak świeże
* masło
* ser żółty
* wędlina
Przekrojone bułki smarujemy masłem. Układamy pokrojone w paseczki ser i wędlinę. Pieczemy kilka minut w nagrzanym piekarniku. Można udekorować do smaku ketchupem, musztardą lub/i majonezem, ewentualnie podać z warzywami.
Podpiekany chleb z masłem i czosnkiem niedźwiedzim:
* czerstwy chleb, który nie smakuje już tak dobrze jak świeży
* masło
* czosnek niedźwiedzi
Danie robiłam na śniadanie dlatego użyłam czosnku niedźwiedziego zamiast tego w ząbkach.
Chleb krojony na kromki smarujemy masłem i posypujemy czosnkiem. Można dodać plasterki sera żółtego, ja tego nie zrobiłam bo chleb ten jedliśmy z różnymi dodatkami: twarogiem, pasztetem mięsnym i z soczewicy, wędliną i serem. Układamy jedną kromkę na drugą odtwarzając bochenek. Owijamy ścisłe w folię aluminiową i wkładamy do nagrzanego piekarnika. W zależności od upodobań możemy podpiec mniej aby odzyskać świeżość lub zapiec i uzyskać chrupiącą skórkę (odkrywając wierzch pod koniec pieczenia).
Przepisy biorą udział w akcji:
piątek, 7 grudnia 2012
Pyszna sałatka z kaszą
Ostatnio coraz częściej jadam sałatki. Uwielbiam je na drugie śniadanie. Zawsze są pożywne, smaczne i zdrowe. Tym razem postanowiłam zrobić sałatkę z kaszą mazurską. Do tej pory nie wykorzystywałam tego składnika do sałatek ale widziałam sporo ciekawych przepisów. Żeby utrudnić sobie zadanie postanowiłam sama stworzyć przepis na podstawie kilku innych, gdzie głównym składnikiem był ryż. Wyszło cudnie. Aromatycznie, delikatnie i bardzo smacznie.
Składniki:
* woreczek kaszy mazurskiej
* pół papryki
* niewielki ogórek konserwowy
* jabłko
* 3 jajka
* 2 ząbki czosnku
* pół szklanki majonezu
* pół szklanki śmietany
* 1 łyżeczka musztardy
* sól i pieprz
Kaszę gotujemy wg instrukcji na opakowaniu, pozostawiamy do ostygnięcia. Paprykę, ogórek, jajka oraz jabłko kroimy w drobną kostkę, dokładnie mieszamy w misce aby jabłko otoczyło się ogórkiem (dzięki czemu nie ściemnieje).
W drugiej miseczce mieszamy sos: majonez, śmietanę i musztardę delikatnie ale dokładnie łączymy, dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem, oczywiście próbując aby nie przesadzić.
Warzywa z jajkiem, kaszę oraz sos dokładnie mieszamy, odstawiamy na minimum pół godz aby smaki mogły się wymieszać.
Składniki:
* woreczek kaszy mazurskiej
* pół papryki
* niewielki ogórek konserwowy
* jabłko
* 3 jajka
* 2 ząbki czosnku
* pół szklanki majonezu
* pół szklanki śmietany
* 1 łyżeczka musztardy
* sól i pieprz
Kaszę gotujemy wg instrukcji na opakowaniu, pozostawiamy do ostygnięcia. Paprykę, ogórek, jajka oraz jabłko kroimy w drobną kostkę, dokładnie mieszamy w misce aby jabłko otoczyło się ogórkiem (dzięki czemu nie ściemnieje).
W drugiej miseczce mieszamy sos: majonez, śmietanę i musztardę delikatnie ale dokładnie łączymy, dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem, oczywiście próbując aby nie przesadzić.
Warzywa z jajkiem, kaszę oraz sos dokładnie mieszamy, odstawiamy na minimum pół godz aby smaki mogły się wymieszać.
czwartek, 15 listopada 2012
Drożdżówka z pieczarkami
Najsmaczniejsze bułeczki pod słońcem. Ciasto drożdżowe w tym przepisie jest na tyle uniwersalne, że można z niego zrobić bułeczki zarówno wytrawne jak i na słodko. Mi bardzo posmakował farsz z pieczarkami ale następny zrobię z kapustą i grzybami.
Moja wersja ciasta powstała z mieszanki mąki pszennej z pełnoziarnistą, dzięki temu bułeczki są zdrowsze i mają niepowtarzalny smak.
Składniki na ciasto:
* 150 g mąki pełnoziarnistej
* 250 g mąki pszennej
* 15 g drobnego cukru
* duża szczypta soli
* 15 g świeżych drożdży
* 200 ml ciepłego mleka
* 30 g roztopionego masła
Składniki na farsz:
* 0,5 kg pieczarek
* 1 duża cebula
* 2 ząbki czosnku
* 40 dkg sera żółtego
* sól, pieprz do smaku
* oliwa do smażenia
Do miski wsypujemy mąki, doprawiamy sola i cukrem. Kruszymy drożdże na mąkę. Dodajemy ciepłe mleko oraz roztopione masło. Dokładnie mieszamy i zagniatamy ciasto. Dobrze wyrobione ciasto odstawiamy pod przykryciem do wyrośnięcia (około 1,5 godz).
Podczas gdy ciasto rośnie możemy przygotować farsz. Pieczarki czyścimy i kroimy na plasterki. Cebulę kroimy w kostkę. Czosnek przeciskamy przez praskę. Na rozgrzanej na patelni oliwie szklimy cebulę, dodając do niej czosnek. Po kilku minutach dodajemy pieczarki. Doprawiamy sola i dużą ilością pieprzu. Dokładnie mieszamy i smażymy aż cała woda odparuje z pieczarek. Odstawiamy do ostygnięcia.
Ser żółty ścieramy na tarce o dużych oczkach.
Gdy ciasto wyrośnie formujemy duży kwadrat za pomocą wałka. Ciasto powinno mieć grubość około 7 mm. Rozkładamy na nim farsz pieczarkowy pozostawiając około 4 cm wolnej przestrzeni wzdłuż jednego z boków. Na to nakładamy ser żółty posypując wierzch zasypując pozostawiony "czysty" bok do około połowy.
Ciasto z farszem zawijamy w roladę pilnując by krańce nie były puste (by znajdował się w nich farsz) a pusty bok stanowił zamknięcie naszej rolady. Tak przygotowany rulon kroimy za pomocą noża na plastdy grubości około 2 cm. RADA najlepiej to zrobić za pomocą noża z ząbkami "piłując" ciasto a nie dociskając. Dzięki temu nasze plastry nie stracą swojego kształtu.
Poprawiamy kształt dociskając równocześnie zakończenie ślimaczka tak aby sie nie rozpadło. Układamy na blasze i smarujemy obficie rozmąconym jajkiem. Wstawiamy do zimnego piekarnika nastawionego na 180 stopni na około 25 minut. Podczas gdy piekarnik będzie się rozgrzewał ciasto ma okazję odpocząć i lekko urosnąć.
Bułeczki można jeść na ciepło ale równie dobrze smakują na drugi dzień.
Z podanej porcji wyszło mi 18 bułeczek.
Moja wersja ciasta powstała z mieszanki mąki pszennej z pełnoziarnistą, dzięki temu bułeczki są zdrowsze i mają niepowtarzalny smak.
Składniki na ciasto:
* 150 g mąki pełnoziarnistej
* 250 g mąki pszennej
* 15 g drobnego cukru
* duża szczypta soli
* 15 g świeżych drożdży
* 200 ml ciepłego mleka
* 30 g roztopionego masła
Składniki na farsz:
* 0,5 kg pieczarek
* 1 duża cebula
* 2 ząbki czosnku
* 40 dkg sera żółtego
* sól, pieprz do smaku
* oliwa do smażenia
Do miski wsypujemy mąki, doprawiamy sola i cukrem. Kruszymy drożdże na mąkę. Dodajemy ciepłe mleko oraz roztopione masło. Dokładnie mieszamy i zagniatamy ciasto. Dobrze wyrobione ciasto odstawiamy pod przykryciem do wyrośnięcia (około 1,5 godz).
Podczas gdy ciasto rośnie możemy przygotować farsz. Pieczarki czyścimy i kroimy na plasterki. Cebulę kroimy w kostkę. Czosnek przeciskamy przez praskę. Na rozgrzanej na patelni oliwie szklimy cebulę, dodając do niej czosnek. Po kilku minutach dodajemy pieczarki. Doprawiamy sola i dużą ilością pieprzu. Dokładnie mieszamy i smażymy aż cała woda odparuje z pieczarek. Odstawiamy do ostygnięcia.
Ser żółty ścieramy na tarce o dużych oczkach.
Gdy ciasto wyrośnie formujemy duży kwadrat za pomocą wałka. Ciasto powinno mieć grubość około 7 mm. Rozkładamy na nim farsz pieczarkowy pozostawiając około 4 cm wolnej przestrzeni wzdłuż jednego z boków. Na to nakładamy ser żółty posypując wierzch zasypując pozostawiony "czysty" bok do około połowy.
Ciasto z farszem zawijamy w roladę pilnując by krańce nie były puste (by znajdował się w nich farsz) a pusty bok stanowił zamknięcie naszej rolady. Tak przygotowany rulon kroimy za pomocą noża na plastdy grubości około 2 cm. RADA najlepiej to zrobić za pomocą noża z ząbkami "piłując" ciasto a nie dociskając. Dzięki temu nasze plastry nie stracą swojego kształtu.
Poprawiamy kształt dociskając równocześnie zakończenie ślimaczka tak aby sie nie rozpadło. Układamy na blasze i smarujemy obficie rozmąconym jajkiem. Wstawiamy do zimnego piekarnika nastawionego na 180 stopni na około 25 minut. Podczas gdy piekarnik będzie się rozgrzewał ciasto ma okazję odpocząć i lekko urosnąć.
Bułeczki można jeść na ciepło ale równie dobrze smakują na drugi dzień.
Z podanej porcji wyszło mi 18 bułeczek.
sobota, 10 listopada 2012
Pyszna zupa z czerwonej soczewicy z marchewką
Ostatnio coraz mniej mam czasu na eksperymentowanie i próbowanie całkiem nowych dań. Dlatego postanowiłam odświeżać i udoskonalać te, które weszły na stałe do domowego menu. Na pierwszy ogień poszła moja ulubiona zupa z soczewicy. Tym razem chciałam aby wyszła gęsta i sycąca. Efekt został osiągnięty. Polecam moją nową zupę z soczewicy.
Składniki:
* szklanka czerwonej soczewicy
* 2 marchewki
* 1 cebula
* 3 ziemniaki
* ząbek czosnku
* bulion
* olej
* pół łyżeczki kuminu
* szczypta gałki muszkatołowej
* szczypta czerwonej papryki
* sól, pieprz do smaku
* natka pietruszki do podania
Do przygotowania zupy będzie potrzebny będzie garnek o grubym dnie oraz blender.
W pierwszej kolejności szykuję warzywa. Cebulkę kroje w drobna kostkę, czosnek na plasterki, marchewkę ścieram na tarce jarzynowej, obrane ziemniaki kroję w kostkę. W garnku rozgrzewam olej, smażę cebulę aż się zeszkli na koniec dodając czosnek. Gdy czosnek uwolni swój zapach dodaję ziemniaki i zalewam bulionem lub wodą do poziomu 1/3 garnka. Warzywa nam się gotują, możemy je odrobinę przyprawić solą jeśli dodaliśmy wodę. Gdy ziemniaki zmiękną przy pomocy blendera mieszamy na jednolitą gładką masę.
Kolejny krok to dodanie opłukanej soczewicy oraz marchewki. Zalewamy całość bulionem (do pełna) i dokładnie mieszamy. Gotujemy całość około 30 minut mieszając od czasu do czasu. Po upływie około połowy czasu doprawiamy zupę kuminem oraz gałką muszkatołową. Dodajemy tez do smaku paprykę czerwoną, sól oraz pieprz. Jeśli zupa wyjdzie za gęsta można dodać wodę odpowiednio doprawiając do smaku.
Podajemy z natką pietruszki.
Składniki:
* szklanka czerwonej soczewicy
* 2 marchewki
* 1 cebula
* 3 ziemniaki
* ząbek czosnku
* bulion
* olej
* pół łyżeczki kuminu
* szczypta gałki muszkatołowej
* szczypta czerwonej papryki
* sól, pieprz do smaku
* natka pietruszki do podania
Do przygotowania zupy będzie potrzebny będzie garnek o grubym dnie oraz blender.
W pierwszej kolejności szykuję warzywa. Cebulkę kroje w drobna kostkę, czosnek na plasterki, marchewkę ścieram na tarce jarzynowej, obrane ziemniaki kroję w kostkę. W garnku rozgrzewam olej, smażę cebulę aż się zeszkli na koniec dodając czosnek. Gdy czosnek uwolni swój zapach dodaję ziemniaki i zalewam bulionem lub wodą do poziomu 1/3 garnka. Warzywa nam się gotują, możemy je odrobinę przyprawić solą jeśli dodaliśmy wodę. Gdy ziemniaki zmiękną przy pomocy blendera mieszamy na jednolitą gładką masę.
Kolejny krok to dodanie opłukanej soczewicy oraz marchewki. Zalewamy całość bulionem (do pełna) i dokładnie mieszamy. Gotujemy całość około 30 minut mieszając od czasu do czasu. Po upływie około połowy czasu doprawiamy zupę kuminem oraz gałką muszkatołową. Dodajemy tez do smaku paprykę czerwoną, sól oraz pieprz. Jeśli zupa wyjdzie za gęsta można dodać wodę odpowiednio doprawiając do smaku.
Podajemy z natką pietruszki.
czwartek, 18 października 2012
Biryani czyli orientalne danie z ryżem
To było pierwsze moje spotkanie z tą potrawą. Próbowałam je kiedyś na różnych orientalnych spotkaniach jednak sama nigdy go wcześniej nie robiłam. W internecie znalazłam wiele przepisów. Różniły się od siebie przede wszystkim dodatkowymi składnikami oraz doborem przypraw. Postanowiłam iść na żywioł i nie trzymać się jednego przepisu. Na jednym z blogów wyczytałam że za pierwszym razem może nie wyjść, może być kleiste a nie sypkie. Była to dla mnie dodatkowa motywacja bo chciałam, żeby wyszło idealne. I wyszło. Sypkie, aromatyczne, intensywne w smaku a zarazem delikatne.
Ktoś mnie zapytał czym się biryani różni od risotta lub tureckiego pilawu. Przede wszystkim przyprawami. Zdecydowany smak orientalnych przypraw, ilość warzy i innych dodatków nie pozostawia złudzeń. Nawet w konsystencji odbiega znacznie od innych dań z ryżem. Z wyglądu bardziej przypomina pilaw turecki jednak zdecydowanie ma kremową konsystencję podobna do risotta.
Trudno jest opisać smak więc zapraszam do kuchni.
Najlepszą rekomendacją tego dania jest fakt, że cała porcja zniknęła jednego dnia a następnego robiłam kolejna porcję.
Składniki:
* 2 szk. ryżu basmati
* 0,5 kg mięsa drobiowego (ja użyłam udźców z kurczaka obranych z kości i skóry)
* 2 cebule
* 3 ząbki czosnku
* pomidory w puszcze (krojone i bez skórki, przy okazji bardzo zawiodłam się na jednej znanej polskiej firmie, których pomidory bardziej przypominały ciapę)
* 2 marchewki
* ulubione orientalne przyprawy, ja dodałam 1,5 łyżeczki garam masala oraz pół łyżeczki imbiru w proszku
* sól, pieprz
* 2 kostki rosołowe
* olej
* natka pietruszki do dekoracji
Dobrze opłukany ryż moczymy w miseczce w zimnej wodzie (powinien leżeć tak około godzinę czyli tyle czasu ile zajmie nam przygotowanie dania zanim go dodamy).
Mięso kroimy w większe kostki. Cebule kroimy w kostkę, nie musi być drobna. W garnku o grubym dnie rozgrzewamy olej, ma go być tyle aby zakrył dno garnka. Dodajemy do niego cebule, mieszając od czasu do czasu pilnujemy aby się nie przypaliła. Zanim całkowicie się zeszkli dodajemy czosnek przeciśnięty przez praskę. Uważając by i on się nie przypalił doprawiamy przyprawy bez soli i kostek rosołowych.
Następnie dodajemy pomidory z puszki wraz z zalewą i gotujemy kilka minut od czasu do czasu mieszając.
Dodajemy mięso i pod przykryciem dusimy w sosie, który nam powstał. Gdy mięso się "zetnie" możemy dodać marchewki pokrojone w słupki. Doprawiamy solą pieprzem, dodajemy kostki rosołowe (sos ma wyjść nieco słony, ryż zredukuje to później). Dusimy aż mięso będzie miękkie. Ja dusiłam na bardzo małym ogniu około 40 min.
Na koniec dodajemy odsączony z wody ryż. Dokładnie mieszamy. Ryż musi się "topić" w sosie. Powinien być zanurzony do około 0,5 cm w sosie. Jeśli jest go za mało, należy dolać nieco wody i zamieszać. Garnek przykrywamy pokrywkę a gaz zmniejszamy do minimum. Gotujemy około 20 min, aż ryż będzie miękki. Podajemy na gorąco po wcześniejszym wymieszaniu.
Ktoś mnie zapytał czym się biryani różni od risotta lub tureckiego pilawu. Przede wszystkim przyprawami. Zdecydowany smak orientalnych przypraw, ilość warzy i innych dodatków nie pozostawia złudzeń. Nawet w konsystencji odbiega znacznie od innych dań z ryżem. Z wyglądu bardziej przypomina pilaw turecki jednak zdecydowanie ma kremową konsystencję podobna do risotta.
Trudno jest opisać smak więc zapraszam do kuchni.
Najlepszą rekomendacją tego dania jest fakt, że cała porcja zniknęła jednego dnia a następnego robiłam kolejna porcję.
Składniki:
* 2 szk. ryżu basmati
* 0,5 kg mięsa drobiowego (ja użyłam udźców z kurczaka obranych z kości i skóry)
* 2 cebule
* 3 ząbki czosnku
* pomidory w puszcze (krojone i bez skórki, przy okazji bardzo zawiodłam się na jednej znanej polskiej firmie, których pomidory bardziej przypominały ciapę)
* 2 marchewki
* ulubione orientalne przyprawy, ja dodałam 1,5 łyżeczki garam masala oraz pół łyżeczki imbiru w proszku
* sól, pieprz
* 2 kostki rosołowe
* olej
* natka pietruszki do dekoracji
Dobrze opłukany ryż moczymy w miseczce w zimnej wodzie (powinien leżeć tak około godzinę czyli tyle czasu ile zajmie nam przygotowanie dania zanim go dodamy).
Mięso kroimy w większe kostki. Cebule kroimy w kostkę, nie musi być drobna. W garnku o grubym dnie rozgrzewamy olej, ma go być tyle aby zakrył dno garnka. Dodajemy do niego cebule, mieszając od czasu do czasu pilnujemy aby się nie przypaliła. Zanim całkowicie się zeszkli dodajemy czosnek przeciśnięty przez praskę. Uważając by i on się nie przypalił doprawiamy przyprawy bez soli i kostek rosołowych.
Następnie dodajemy pomidory z puszki wraz z zalewą i gotujemy kilka minut od czasu do czasu mieszając.
Dodajemy mięso i pod przykryciem dusimy w sosie, który nam powstał. Gdy mięso się "zetnie" możemy dodać marchewki pokrojone w słupki. Doprawiamy solą pieprzem, dodajemy kostki rosołowe (sos ma wyjść nieco słony, ryż zredukuje to później). Dusimy aż mięso będzie miękkie. Ja dusiłam na bardzo małym ogniu około 40 min.
Na koniec dodajemy odsączony z wody ryż. Dokładnie mieszamy. Ryż musi się "topić" w sosie. Powinien być zanurzony do około 0,5 cm w sosie. Jeśli jest go za mało, należy dolać nieco wody i zamieszać. Garnek przykrywamy pokrywkę a gaz zmniejszamy do minimum. Gotujemy około 20 min, aż ryż będzie miękki. Podajemy na gorąco po wcześniejszym wymieszaniu.
wtorek, 7 sierpnia 2012
Placki z cukinii wersja II
Jest to druga wersja placków. Przepis znalazłam na zaprzyjaźnionym forum. Placuszki w swoim składzie maja więcej mąki co oznacza, że są mniej warzywne. W smaku są dobre zarówno na zimno jak i na gorąco.
Składniki:
* 2 średnie cukinie
* 1 ząbek czosnku
* natka pietruszki
* 2 jajka
* około 6 łyżek mąki
* 1 łyżeczka proszku do pieczenia
* 100g sera żółtego
* sól, pieprz do smaku
* olej do smażenia
Cukinię ścieramy na tarce o dużych oczkach. Wyciskamy przez praskę do niej czosnek. Dodajemy posiekaną natkę, jajka oraz mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia. Na końcu dodajemy starty na tarce ser żółty. Wszystko dokładnie mieszamy (idealne zadanie dla maluchów). Jeśli chcemy doprawić nasze placki solą najlepiej zrobić to a samym końcu aby cukinie nie puściła soku.
Formujemy łyżka placki i smażymy na bardzo gorącym tłuszczu.
Składniki:
* 2 średnie cukinie
* 1 ząbek czosnku
* natka pietruszki
* 2 jajka
* około 6 łyżek mąki
* 1 łyżeczka proszku do pieczenia
* 100g sera żółtego
* sól, pieprz do smaku
* olej do smażenia
Cukinię ścieramy na tarce o dużych oczkach. Wyciskamy przez praskę do niej czosnek. Dodajemy posiekaną natkę, jajka oraz mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia. Na końcu dodajemy starty na tarce ser żółty. Wszystko dokładnie mieszamy (idealne zadanie dla maluchów). Jeśli chcemy doprawić nasze placki solą najlepiej zrobić to a samym końcu aby cukinie nie puściła soku.
Formujemy łyżka placki i smażymy na bardzo gorącym tłuszczu.
Dziecinnie proste
piątek, 20 kwietnia 2012
Tagine z wołowiny i moreli
Jest to kolejna propozycja, którą wypatrzyłam na blogu Filozofia Smaku. Polecam serdecznie zarówno ten blog jak i przepisy (wszystkie), bo są proste, smaczne, aromatyczne i niepowtarzalne.
Ja tym razem skusiłam się na tagine. Ostatnio na jednym z kanałów podróżniczych w TV oglądałam program, w którym przygotowywano tagine w różnych krajach. Były to bardzo podobne do siebie wersje chociaż często różniły się od siebie główną nutą zapachową, rodzajem mięsa czy pikantnością. Dla mnie najbardziej spodobały się naczynia, w których je przygotowano. Niestety takie naczynia widziałam tylko w sklepach internetowych, ale ze względu na rozmiary mojej kuchni nie mogę sobie na nie pozwolić bo nie mam gdzie go schować.Ale pomarzyć dobra rzecz :)
Reasumując polecam to pyszne, aromatyczne danie. Proste w przygotowaniu i rewelacyjne w smaku. Oryginalny przepis znajduje się TU, ja go nieco zmodyfikowałam i dostosowałam do moich potrzeb:
Składniki:
* 500g miękkiej wołowiny
* 2 łyżki mąki pszennej
* sól, pieprz czarny
* 4 łyżki oliwy
* 2 nieduże cebule pokrojone w ćwiartki
* 2 ząbki czosnku (rozgniecione)
* 1 łyżka startego imbiru (ja dodałam około pół łyżeczki imbiru w proszku)
* 1,5 łyżki orientalnej przyprawy do mięsa (ja miałam przyprawę kupioną w libańskim sklepie w Warszawie)
* 2 pełne łyżki przecieru pomidorowego
* 800 ml bulionu
* 100 g suszonych moreli (u mnie przekrojonych na 4 części)
* 2 łyżki płynnego miodu
* kuskus
Mięso kroimy na kawałki jak na gulasz. W oryginalnym przepisie powinniśmy posolić, jednak ja nie solę wołowiny przed jego pierwszą obróbką cieplną (przed smażeniem). Posypałam tylko świeżo zmielonym pieprzem i obtoczyłam w mące. W wysokiej patelni rozgrzałam 2 łyżki oliwy i obsmażyłam na niej mięso z każdej strony. Wyjmujemy mięso na talerz.
Na tej samej patelni obsmażamy cebulę, dodając oliwę jeśli jest taka potrzeba. Gdy już lekko zmięknie dodajemy czosnek i imbir, przyprawę do mięsa oraz przecier pomidorowy i smażymy kilka minut. Dodajemy mięso i dokładnie mieszamy. Zalewamy patelnię bulionem, doprowadzamy do wrzenia i dusimy na małym gazie przez 1 i pół godziny.
Po tym czasie dokładamy umyte i pokrojone morele oraz miód, mieszamy. Dusimy jeszcze przez około pół godziny. Na koniec doprawiamy do smaku solą i pieprzem.
Podajemy z kuskusem.
Można również podać z chlebkiem arabskim (dowolnym) lub bułką. Maczane pieczywo w sosie smakuje rewelacyjnie.
Ja tym razem skusiłam się na tagine. Ostatnio na jednym z kanałów podróżniczych w TV oglądałam program, w którym przygotowywano tagine w różnych krajach. Były to bardzo podobne do siebie wersje chociaż często różniły się od siebie główną nutą zapachową, rodzajem mięsa czy pikantnością. Dla mnie najbardziej spodobały się naczynia, w których je przygotowano. Niestety takie naczynia widziałam tylko w sklepach internetowych, ale ze względu na rozmiary mojej kuchni nie mogę sobie na nie pozwolić bo nie mam gdzie go schować.Ale pomarzyć dobra rzecz :)
Reasumując polecam to pyszne, aromatyczne danie. Proste w przygotowaniu i rewelacyjne w smaku. Oryginalny przepis znajduje się TU, ja go nieco zmodyfikowałam i dostosowałam do moich potrzeb:
Składniki:
* 500g miękkiej wołowiny
* 2 łyżki mąki pszennej
* sól, pieprz czarny
* 4 łyżki oliwy
* 2 nieduże cebule pokrojone w ćwiartki
* 2 ząbki czosnku (rozgniecione)
* 1 łyżka startego imbiru (ja dodałam około pół łyżeczki imbiru w proszku)
* 1,5 łyżki orientalnej przyprawy do mięsa (ja miałam przyprawę kupioną w libańskim sklepie w Warszawie)
* 2 pełne łyżki przecieru pomidorowego
* 800 ml bulionu
* 100 g suszonych moreli (u mnie przekrojonych na 4 części)
* 2 łyżki płynnego miodu
* kuskus
Mięso kroimy na kawałki jak na gulasz. W oryginalnym przepisie powinniśmy posolić, jednak ja nie solę wołowiny przed jego pierwszą obróbką cieplną (przed smażeniem). Posypałam tylko świeżo zmielonym pieprzem i obtoczyłam w mące. W wysokiej patelni rozgrzałam 2 łyżki oliwy i obsmażyłam na niej mięso z każdej strony. Wyjmujemy mięso na talerz.
Na tej samej patelni obsmażamy cebulę, dodając oliwę jeśli jest taka potrzeba. Gdy już lekko zmięknie dodajemy czosnek i imbir, przyprawę do mięsa oraz przecier pomidorowy i smażymy kilka minut. Dodajemy mięso i dokładnie mieszamy. Zalewamy patelnię bulionem, doprowadzamy do wrzenia i dusimy na małym gazie przez 1 i pół godziny.
Po tym czasie dokładamy umyte i pokrojone morele oraz miód, mieszamy. Dusimy jeszcze przez około pół godziny. Na koniec doprawiamy do smaku solą i pieprzem.
Podajemy z kuskusem.
Można również podać z chlebkiem arabskim (dowolnym) lub bułką. Maczane pieczywo w sosie smakuje rewelacyjnie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)







































