poniedziałek, 5 grudnia 2011

Niebo na talerzu czyli deser z pigwy

Co wiem o pigwie? Świeża jest niesmaczna, cierpka i kwaśna. Herbatka z sokiem z pigwy jest najlepsza na świecie. Nalewka z pigwy jest dobra, a z czasem staje się jeszcze lepsza. Co jeszcze? Hmmm słyszałam o deserze z pigwy. Ba nawet do widziałam . A teraz miałam okazję go spróbować. Pyszny. Polecam!



Składniki:
* 3 pigwy
* 1,5 szklanki cukru
* 2 łyżki cukry pudru (jeśli lubimy słodszą można dodać więcej)
* 200ml kremówki 30%
* 2 łyżki soku z cytryny
* dowolne orzechy, ja miałam płatki migdałów

Pigwę obieramy, za namową mamy posłużyłam się obieraczką do ziemniaków, poszło szybko, sprawnie i bezboleśnie. W garnki o szerokim dnie układamy połówki owoców, zalewamy wodą z dodatkiem soku z cytryny do połowy. Dodajemy cukier i gotujemy na niewielkim ogniu około 1,5 godziny. Do garnka można dodać pestki lub całe gniazda, wtedy owoce będą miały bardziej czerwony kolor.
Jak już pigwy będą gotowe zostawiamy je do ostygnięcia. W tym czasie ubijamy kremówkę z odrobiną cukru pudru.
Podajemy pigwę z ubitą śmietaną, posypane orzechami.



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza